Dziwny przewodnik po Wilnie

2013-09-22, 15:40
Oceń ten artykuł
(1 głos)

„Przestępstwa są na Litwie na porządku dziennym, a turyści nieustannie powinni pilnować swojego dobytku" - to wstęp do opisu zagrożeń, jakie mają czekać turystów odwiedzających ten kraj.

Przewodnik „In your Pocket", czyli „W twojej kieszeni", jest wydany oficjalnie i przedstawia Litwę, ale przede wszystkim Wilno, jako miejsca, gdzie zagrożenia czyhają na turystów. Przyjezdni otrzymują go od gospodarzy. I po przeczytaniu powinni natychmiast ze stolicy Litwy uciekać. Na szczęście zostają. I nie żałują. Kuriozalne jest to, że publikacja ujrzała światło dzienne kilka tygodni temu, tuż przed wileńskim posiedzeniem ministrów finansów Unii Europejskiej.

Zazwyczaj informacje o niebezpieczeństwach, na jakie narażeni są turyści, wymieniane są w Internecie. Piszą ludzie, którzy dali się nabrać, a sztuki oszukiwania cudzoziemców są tak stare, jak sama turystyka. Naciąganie nietrzeźwych cudzoziemców w barach, taksówkarze jeżdżący bez włączonego licznika. Na te wszystkie nieprzyjemności narażony jest turysta w Rzymie, Paryżu, Berlinie i Warszawie. Litwini o tych zagrożeniach postanowili jednak poinformować oficjalnie. „Turyści powinni nieustannie pilnować swoich aut, bo błyskawicznie mogą z nich znikać części, które łatwo jest zdemontować. Szczególnie należy zwracać uwagę na to, czy torebka jest zapięta oraz czy telefonu komórkowego przypadkiem nie zostawiliśmy na wierzchu " - czytamy.

Autorzy przewodnika ostrzegają również, że funkcjonariusze instytucji państwowych są obojętni na potrzeby turystów, a potrafią przy tym być bardzo nieuprzejmi. „Nie ma też co się dziwić, kiedy w restauracjach trudno jest złapać kontakt wzrokowy z kelnerem. Nie jest również niczym wyjątkowym, że kiedy ten kontakt ostatecznie uda się złapać, zobaczymy, że kelner nagle patrzy w górę, jakby wołał o pomstę do nieba. A kiedy już podejdzie, najczęściej jest niegrzeczny i niekompetentny, a jedzenie będzie marne". Skąd w takim razie w sieci tyle entuzjastycznych ocen jakości jedzenia i klasy wileńskich restauracji?

Ale autorzy przwodnika straszenia nigdy nie mają dosyć. „Jak złapać taksówkę? O to akurat nie jest trudno. Ale oczywiście trzeba przygotować się na ostrą jazdę. Przekraczanie dozwolonej prędkości, przejeżdżanie linii ciągłej, niebezpieczne wyprzedzanie. Ale to jeszcze nie wszystko. „ I chyba nie zdziwi wszystkich, poza Włochami, że Litwa spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej ma dzisiaj największy odsetek śmiertelnych ofiar w ruchu drogowym ".

A jeśli ktoś jest niepełnosprawny, jak jak niemiecki minister finansów, Wolfgang Schäuble, i porusza się na wózku inwalidzkim? To ma poważny problem. „Litwa pozostaje krajem, po którym bardzo trudno jest się poruszać, jeśli nie ma się dwóch zdrowych nóg"- ostrzegają autorzy przewodnika.

A jeśli chcemy kupić alkohol o nietypowej porze? No, z tym może być problem, bo obowiązuje zakaz sprzedaży od 10 wieczorem do 8 rano. Przewodnik, zamiast tylko poinformować, komentuje przepisy „ To jeden z najbardziej kuriozalnych i cynicznych przepisów litewskiego ustawodawstwa, który nie wnosi niczego korzystnego, a jedynie karze najbiedniejszych ludzi w naszym kraju"- czytamy.

I dalej: główny dworzec autobusowy w Wilnie jest „przygnębiający", a jeśli już jesteśmy zmuszeni do poszukania policjanta, to mamy tyle szans, co na „znalezienie igły w stogu siana". Natomiast w wielkim kontraście z tymi ostrzeżeniami pozostaje wypowiedź burmistrza Wilna z tego samego przewodnika, który opisuje swoje miasto jako jedno z najbardziej zielonych i regionalnego lidera w ściąganiu inwestycji dzięki doskonale wykształconym profesjonalistom.

Ale autor ulotki szybko ściąga także władze na ziemię. Jego zdaniem, plany przebudowy wileńskiego transportu publicznego są wręcz komiczne, a miasto mało przyjazne. Zaś jako jedna z największych atrakcji jest polecane Muzeum KGB (Genocido Auku Muziejus). Wstęp - 6 litów.

W tej niebywałej szczerości autora przewodnika jest jednak metoda. Każdy, kto przyjedzie do Wilna, może tylko przyjemnie się rozczarować.

Danuta Walewska/ekonomia.rp.pl

 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24