Sam siada na lotniskowiec

2013-07-19, 06:39
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Ten dzień przejdzie do historii" – dumnie oświadczył odpowiedzialny za program lotów bezzałogowych pojazdów w US Navy kontradmirał Mat Winter. Samolot X-47B pierwszy raz wylądował na pokładzie lotniskowca.

Wcześniejsze modele dronów, takie jak Predator czy Reaper, wymagają kontroli człowieka. Tyle, że nie siedzi on w kabinie, lecz bezpiecznie w lądowej bazie sterując maszyną na odległość. Nowy pojazd nie potrzebuje nawet tego.

X-47B wystartował z bazy Patuxent River w Marylandzie i po godzinie lotu dotarł do lotniskowca USS „George H. W. Bush" oczekującego ok. 140 km od wybrzeży Wirginii. Do momentu podejścia do lądowania eskortowały go dwa myśliwce F-18. Tuż przed dotknięciem kołami pokładu technicy nadzorujący lot wydali jednak komputerowi polecenia przerwania procedury. To miał być test, czy urządzenia pokładowe poprawnie zinterpretują sygnał i poradzą sobie z nieoczekiwaną sytuacją. Maszyna automatycznie odeszła na drugi krąg. Drugie podejście zakończyło się już sukcesem.

Amerykańska marynarka chce, aby podobne drony stanowiły główną część sił na lotniskowcach, które obecnie przewożą „zwykłe" samoloty i helikoptery. Od 2019 roku takie maszyny mają pełnić funkcje szpiegowskie, a także móc przeprowadzać zdalne uderzenia bronią konwencjonalną. Obecna wersja X-47B opracowana przez koncern Northrop Grumman ma rozpiętość skrzydeł ok. 19 metrów i kadłub długości ok. 12 metrów. Ogromny jak na samodzielne drony zasięg ponad 2 tys. mil morskich umożliwia prowadzenie długich misji wywiadowczych lub atak na odległe cele. Koszt opracowania prototypów X-47B pochłonął na razie od 800 mln do 1,4 mld dolarów. Kolejne wcielenie automatycznego pojazdu ma mieć znacznie większą rozpiętość skrzydeł i większe możliwości przenoszenia uzbrojenia.

www.L24.lt  

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24