Wydrukuj tę stronę

Polsko-litewski dialog w sprawie oświaty

2025-06-21, 11:21
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Janina Lisiewicz Janina Lisiewicz

W końcu pierwszej dekady czerwca na Litwie gościła sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej RP Joanna Mucha. Głównym celem wizyty pani wiceminister było spotkanie z minister oświaty nauki i sportu Litwy Ramintą Popovienė i omówienie szeregu kwestii związanych z oświatą w języku polskim na Litwie. Było to pierwsze spotkanie przedstawicielek resortu edukacji obu państw po zmianie ekipy Ministerstwa Oświaty Nauki i Sportu na Litwie, po ubiegłorocznych wyborach do Sejmu RL i utworzeniu nowej koalicji rządzącej.


Solidnie odrobiona „praca domowa”

Jak zaznaczyła sekretarz stanu, spotkanie z litewską minister zostało poprzedzone solidnym zgłębieniem tematu kształcenia mniejszości narodowych – litewskiej w Polsce i polskiej na Litwie – nie tylko na podstawie dokumentów i opinii pracowników resortu, ale też odwiedzając placówki oświatowe i rozmawiając z przedstawicielami ich społeczności oraz organizacji oświatowych.

Przed przyjazdem na Litwę Joanna Mucha odwiedziła szkoły z litewskim językiem nauczania w Polsce. Po przybyciu na Litwę miała spotkanie z przedstawicielami Zarządu Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” i ekspertami ds. oświaty oraz odwiedziła trzy szkoły z polskim językiem nauczania: Liceum im. Adama Mickiewicza w Wilnie, Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu (rejon trocki), Szkołę Podstawową im. Czesława Miłosza w Pakienie (rejon wileński).

Od lat piętrzące się problemy wciąż aktualne

Jak powiedziała prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Krystyna Dzierżyńska, podczas spotkania pani sekretarz stanu z przedstawicielami Zarządu „Macierzy Szkolnej” oraz ekspertami ds. edukacji, zostały wyartykułowane najbardziej aktualne dziś, a istniejące i czekające na rozwiązanie od dziesięcioleci, kwestie dotyczące, m. in., braku odpowiednich podręczników, metodyk nauczania języka litewskiego uczniów, dla których język litewski nie jest ojczystym (przypomnijmy, na Litwie ujednolicone jest nauczanie języka litewskiego i egzamin maturalny – obowiązkowy - w szkołach mniejszości narodowych i litewskich od 2013 r. na mocy Ustawy z marca 2011 r.). Taki stan rzeczy, jak i brak odpowiednio przygotowanych nauczycieli do pracy z nielitewskimi dziećmi, powoduje określone trudności w opanowaniu przez polskie dzieci języka litewskiego na początkowym etapie nauczania, w klasach początkowych. Zaakcentowano również problem zwiększania liczby godzin języka litewskiego w tych klasach, które to rozwiązanie, zdaniem przedstawicieli społeczności polskiej, bez uwzględnienia wyżej wymienionych czynników, nie da oczekiwanych wyników.

Podczas rozmowy z panią wiceminister poruszono również problem braku podręczników w języku polskim (z poszczególnych przedmiotów oraz dla klas początkowych), przygotowanych na podstawie odnowionych podstaw programowych oraz kwestię składania na maturze państwowego egzaminu z języka polskiego na dwóch poziomach - podstawowym i zaawansowanym, jak jest przy składaniu egzaminu z języka litewskiego. Podjęto też kwestię przygotowania nauczycieli dla szkół z polskim językiem nauczania oraz zawodowego ich doskonalenia.

Trzy wizyty – tło obrazu oświaty w języku polskim

Przekonać się o aktualności akcentowanych problemów, zapoznać się ze stanem posiadania i osiągnieciami polskich szkół na Litwie, klimatami panującymi w tych placówkach pani sekretarz stanu mogła podczas wizyt w polskich szkołach, w trakcie rozmów z uczniami, rodzicami, nauczycielami i dyrekcją. Miała okazję zapoznać się z różnego typu szkołami: z liceum stołecznym, wiejską szkołą podstawową oraz tzw. długim gimnazjum na prowincji, które od kilku lat walczy z miejscową władzą samorządową o zachowanie swojego statusu.

Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu pani Joanna Mucha odwiedziła w niedzielę, kiedy odbywał się tu piknik rodzinny. Pani wiceminister mogła więc poznać społeczność szkolną – nie tylko uczniów i nauczycieli, ale też rodziców. Miała też możność zobaczyć popisy artystyczne działającego tu zespołu „Strumyk” oraz poznać jedną z niecodziennych form działalności placówki – poznawanie przez dzieci pszczelarstwa. Dyrektor Renata Krasowska była pozytywnie zdziwiona, że pani Joanna Mucha wiedziała o tym szkolnym hobby i pokazała jej szkolną pasiekę. Zarówno popisy artystyczne uczniów, jak i atrakcyjna forma działalności pozalekcyjnej, wywarły na pani sekretarz stanu pozytywne wrażenie. Niestety, to, jak szkoła jest traktowana przez lokalne władze samorządowe – obecnie ma aż pięć spraw w sądzie – nie może budzić pozytywnych emocji. Szkoła nadal zachowując status gimnazjum (dzięki decyzji sądu), ale nie może kompletować klas 11. i 12., bo nie spełnia formalnego wymogu posiadania 12 uczniów. Spełniała go, gdy realizowano tu wspólny program z - mieszczącym się dosłownie za ścianą - gimnazjum z litewskim językiem nauczania. Jednak po zmianie decyzji co do jego realizowania (szkoła litewska stała się filią gimnazjum w Rudziszkach, zachowując prawo nauki uczniów starszych klas w Połukniu) takiej możliwości polskie gimnazjum nie ma. Liczy dziś 111 uczniów i uważa działania władz samorządowych za dyskryminujące. Jak powiedziała dyrektor Renata Krasowska, sekretarz stanu przyznała, że litewskie szkoły, np. w Sejnach, z porównywalnie mniejszą liczbą uczniów realizują bez przeszkód program nauczania.

W drugim dniu wizyty pani Joanna Mucha odwiedziła Szkołę Podstawową im. Czesława Miłosza w Pakiene. Jak powiedziała dyrektor szkoły Janina Nowicka, pani wiceminister miała możność zapoznać się z pracą placówki, która obejmuje grupy przedszkolną i wczesnoszkolną oraz klasy od 1 do 10, w których jest 93 wychowanków. Sekretarz stanu podczas rozmowy z nauczycielami usłyszała o braku podręczników w języku polskim, problemach z nauczaniem języka litewskiego, związanych m. in. z brakiem odpowiednich pomocy metodycznych i dostosowanych podręczników. Poruszono też problem letnich kolonii dla dzieci w Polsce. Pobyt gości uświetnił występ szkolnego zespołu tanecznego „Bursztynki” uczniów klas 1-6 oraz wiersze i piosenki w wykonaniu uczniów. Pani Joanna Mucha zostawiła bardzo serdeczny wpis w księdze pamiątkowej szkoły. Obecny na spotkaniu konsul Zbigniew Ciosek przekazał szkole paczkę z lekturami od Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy, która niedawno odwiedzała tę szkołę i pamiętała o jej potrzebach.

Podczas poniedziałkowej wizyty w Liceum im. Adama Mickiewicza w Wilnie (jest to tzw. długie gimnazjum – prowadzi naukę od 1 do 12 klasy, liczy w tym roku szkolnym 453 uczniów) sekretarz stanu zapoznała się ze szkołą i miała spotkanie z przedstawicielami grona pedagogicznego. M. in. usłyszała z ust nauczycielek o problemach z nauczaniem języka litewskiego w klasach początkowych – braku odpowiednich podręczników i metodyk w sytuacji, kiedy język litewski nie jest dla polskich dzieci ojczystym, chociaż trudno go nazwać obcym. W takim układzie należy szukać odpowiednich rozwiązań w jego nauczaniu, a nie dążyć do mechanicznego zwiększania liczby godzin. Nauczycielki wyraziły zadowolenie i wdzięczność, że mogą korzystać z podręczników z Polski do nauczania języka polskiego, ale chciałyby mieć większy dostęp do zasobów otwartych. W liceum również poruszono temat braku podręczników dla polskich szkół w języku ojczystym. Nauczycielom, jak zaznaczyła dyrektor Iwona Czerniawska, zależy również na bardziej ścisłych kontaktach z Polską, na szkoleniach w Macierzy, gdzie mogliby bezpośrednio zapoznać się z pracą kolegów, nowoczesnymi praktykami, metodami nauczania, jak też mieć kontakt ze współczesną polską kulturą. M. in. dotyczy to również uczniów, którzy bardzo wiele czerpią z pobytów na koloniach w Polsce, połączonych ze zwiedzaniem i zgłębianiem wiedzy o Macierzy.

„Te szkoły spełniają swoją misję…”

Po spotkaniu z przedstawicielami Zarządu „Macierzy Szkolnej” oraz wizytach w polskich szkołach sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, m. in. , tak określiła swoje wrażenia: „Bardzo dużo wzruszenia, bo to pielęgnowanie polskiej tradycji, polskości, polskiej tożsamości. Ale też mam takie głębokie przekonanie, że to są szkoły, które dają wysokiej jakości edukację i to jest najważniejsze. Te szkoły spełniają swoją misję, bo oferują nie tylko dwujęzyczność, która jest niezwykle cenna, ale też bardzo wysoki poziom oświaty, jeśli chodzi o wszystkie inne przedmioty.”

Należy podkreślić, że wiceminister Joanna Mucha bardzo wnikliwie pochyliła się nad przedstawionymi problemami i postulatami, ustosunkowując się do możliwości ich rozwiązania i dając im ocenę. Odnosząc się do kwestii ewentualnego zwiększeniem ilości godzin nauczania języka litewskiego w klasach początkowych stwierdziła, że to nie może być kosztem języka polskiego, bo na to nigdy nie będzie zgody. Odnotowała również to, że w pierwszych klasach szkoły podstawowej dzieci polskie nie mogą uczyć się z takiego samego podręcznika jak dzieci litewskie, bo po prostu nie dadzą rady i w wyniku „doprowadzi to tylko i wyłącznie do tego, że zniechęcą się do tego, żeby w ogóle uczyć się języka litewskiego.

Skutki takiego procesu nauczania języka litewskiego w klasach początkowych na praktyce codziennie odczuwają dzieci i rodzice, doskonale rozumieją pracujący w polskich szkołach lituaniści, pani minister Popovienė też była, delikatnie mówiąc, zaskoczona, kiedy objęła resort i poznała stan rzeczy, jednak przy ewidentnych negatywnych wynikach, w ciągu ponad 10 lat nikt z decydentów nie zrobił najmniejszego kroku w kierunku naprawienia sytuacji.

Wiceminister Joanna Mucha niejako porównała też skalę problemów obu mniejszości w kwestiach nauczania w ojczystym języku – litewskiej w Polsce i polskiej na Litwie - stwierdzając: „Rozmawiałam z przedstawicielami Litwinów w Polsce i oni przekazali mi swoją listę postulatów. Myślę, że większość z nich możliwa jest do spełnienia, ale są to naprawdę drobiazgi w porównaniu z tym, jakie my ze swojej strony zgłaszamy”.

Oby optymizm okazał się być uzasadniony

Wszystkie wyłuszczone powyżej problemy i postulaty - zapewnienie podręczników dla szkół polskich, dwupoziomowy egzamin państwowy z języka polskiego, podnoszenie kwalifikacji nauczycieli, zwiększenie liczby lekcji języka litewskiego w przedszkolach i szkołach podstawowych – zostały poruszone w rozmowie podczas spotkania sekretarz stanu w MEN Joanny Muchy z szefową resortu oświaty Litwy Ramintą Popovienė. W rozmowie brał tez udział chargé d’affaires RP Grzegorz Poznański.

Po odbytym spotkaniu wiceminister Joanna Mucha powiedziała, że omówiono na nim bardzo dużo tematów i podkreśliła: „To było bardzo udane spotkanie. Bardzo dobry wstęp do dalszej pracy i myślę, że pani ministra została wyczulona na te nasze polskie sprawy i mam nadzieję, że wyjdzie nam naprzeciw.” Dodała, że rozmawiano również o tym, w jaki sposób traktowani są obywatele Polski narodowości litewskiej, którzy uczą się w szkołach mniejszości narodowych. Sekretarz stanu zauważyła, że dla niej niezwykle istotnym było podczas omawiania problemów oświaty polskiej na Litwie powiedzieć, że obywatele Litwy narodowości polskiej są lojalnymi obywatelami Litwy, którzy chcą uczyć się języka litewskiego, ale muszą mieć odpowiednie możliwości, by to robić. Zaakcentowała również to, że w trakcie rozmowy strona polska uczuliła panią minister Popovienė na potraktowanie kwestii podręczników dla Polaków priorytetowo, bo „tylko w ten sposób ta prawdziwa nauka języka litewskiego będzie mogła się odbywać”.

Pani Joanna Mucha powiedziała dziennikarzom o swoim przekonaniu, że minister Raminta Popovienė z dużym zrozumieniem podeszła do kompleksowo przedstawionych przez polską stronę spraw i argumentów i to, jej zdaniem, „otworzyło przestrzeń do tego, żeby jakieś zmiany tu się mogły zadziać”. Dodała, że litewska minister zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest dla polskiej strony temat oświaty polskiej na Litwie i że „nie będzie tu żadnych ruchów, które by były w stosunku do nas niedobre”. Sekretarz stanu poinformowała również o tym, że zostanie powołana grupa robocza, która zajmie się m.in. rozstrzyganiem problemów oświaty polskiej na Litwie, dodając, że „najważniejsze jest, by powstała szybko i że doskonale wiemy, jakimi tematami powinna się zająć”.

Litewski resort oświaty wydał po spotkaniu z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej RP oraz Ambasady RP w Wilnie komunikat, który zawiera, m.in., stanowisko minister oświaty, nauki i sportu Litwy Raminty Popovienė co do omawianych kwestii: „Słyszę Państwa zaniepokojenie warunkami nauki uczniów mniejszości polskiej. Pragnę zapewnić, że naszym wspólnym celem jest zapewnienie im wysokiej jakości edukacji oraz przygotowanie ich do bycia aktywnymi i kreatywnymi obywatelami litewskiego społeczeństwa. Od pewnego czasu rozważamy możliwość powołania w ministerstwie grupy doradczej ds. oświaty mniejszości narodowych. To spotkanie ostatecznie przekonało mnie o jej konieczności. Wkrótce ogłosimy utworzenie grupy i zaprosimy do niej praktyków i naukowców zajmujących się edukacją mniejszości narodowych”.

Należy przypomnieć, że w resorcie oświaty Litwy istnieje komisja do spraw oświaty mniejszości narodowych. Zapowiedzenie utworzenia nowej, kolejnej komisji – grupy roboczej, najwidoczniej oznacza, że jej działalność będzie obejmowała wyłącznie kwestie związane z oświatą w języku polskim. W komunikacie ustosunkowano się do problemu braku podręczników, odnotowując, że problem z podręcznikami w języku ojczystym mają też uczniowie pobierający naukę w języku litewskim w Polsce. Podano do wiadomości, że została powołana grupa robocza, do rozwiązania tego problemu (strona litewska akcentuje brak kompetentnych autorów i tłumaczy oraz możliwości wydawnictw, które nie nadążają również z wydawaniem podręczników w języku litewskim), którą kieruje wiceminister resortu oświaty Jonas Petkevičius. Warto tu odnotować, że Polska deklaruje swoją pomoc w tej sprawie.

W komunikacie podano wyjaśnieinie minister Popovienė, co do podjętych kroków w sprawie zwięszenia ilości lekcji języka litewskiego w klasach początkowych. Resort zwrócił się do Ministerstwa Ochrony Zdrowia z prośbą rozpatrzenia możliwości zmian norm higieny i wydanie pozwolenia zwiększenia maksymalnej ilości godzin lekcyjnych w klasach początkowych z 30 do 31-32. Pozwoliłoby to na zwiększenie ilości lekcji języka litewskiego w polskich szkołach nie kosztem innych przedmiotów. O ile takie zmiany resort zdrowia by zaakceptował, to już w roku szkolnym 2026-2027 zmiany mogłyby być wprowadzone.

Odniesiono się również w komunikacie do kwestii braku nauczycieli oraz doskonalenia ich kwalifikacji. Ministerstwo Oświaty, Nauki i Sportu poinformowało, że został przygotowany i czeka na akredytację krajowy programu doskonalenia kwalifikacji nauczycieli szkół mniejszości narodowych. A od jesieni ponad stu nauczycieli szkół mniejszości narodowych będzie mogło nieodpłatnie uczestniczyć w długoterminowym szkoleniu w wymiarze 270 godzin akademickich na Uniwersytecie Witolda Wielkiego, skierowanym na zaktualizowanie kompetencji w zakresie nauczania dzieci kształcących się w środowisku wielojęzycznym. Od kilku lat ministerstwo oświaty, przy wsparciu Domu Litewskiego w Wilnie, organizuje ukierunkowane zajęcia doskonalenia zawodowego dla nauczycieli edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej z zakresu nauczania języka litewskiego dla najmłodszych. (Gwoli ścisłości należałoby powiedzieć, że służą one w zasadzie dla dzieci litewskich powracających na Litwę z emigracji).

W komunikacie odnotowano, że omówiono również problem kompletowania klas, system organizowania egzaminów maturalnych.

Komentarze obu spotykających się stron pozwalają żywić nadzieję, że przedstawiciele resortów usłyszeli siebie nawzajem. Czy jednak dojdzie do zrealizowania rozwiązań istniejących problemów, trudno prognozować. Tworzenie komisji i grup roboczych sprawy nie załatwia – muszą pracować. A do tego potrzebna jest dobra wola, też polityczna. Niestety, na Litwie nie raz już mieliśmy tak, że jedna ekipa ministerialna podejmuje zobowiązania, ale przed końcem swojej kadencji nie nadąża z ich realizacją, a kolejna - albo „zapomina” o istniejących zobowiązaniach, albo podejmuje nowe… i tak w kółko Macieju. Ale pozwólmy sobie być dobrej myśli, jednocześnie - „tradycyjnie” – róbmy swoje.

Janina Lisiewicz

Komentarze   

 
#14 czytelnik 2025-07-05 14:06
Polskie szkolnictwo na Litwie ma wielowiekowe tradycje. Polska oświata przeżywała czasy rozkwitu, ale też niejednokrotnie musiała zmierzyć się z niewybrednymi próbami jej zniszczenia. Różne były okresy w dziejach polskich placówek oświatowych na Litwie, jednak wszystkie one – mniej lub więcej – były w stosunku do nich niełaskawe.

Po okresie względnej ciszy obecnie polskie szkoły na Litwie po raz kolejny w historii swojego istnienia czują się niczym na polu walki. Walki o przetrwanie. Walki o kontynuację misji edukacyjnej. Walki o warunek zachowania polskości na Litwie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#13 rodzic 2025-07-04 16:41
Szkoła polska na Litwie nie raz stawała w obliczu poważnych zagrożeń „być czy nie być”, jednak przetrwała dzięki determinacji i odwadze. Wciąż stanowi składową część oświaty Litwy. I tak pozostanie, bo oświata to dla nas sprawa wyjątkowo ważna.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 Wachter 2025-07-04 16:40
Smutny i szokujący jest fakt że w dobie ponoć "historycznie najwspanialszych relacji polsko-litewskich" o czym zapewniają politycy obu stron, mieszkańcy Wileńszczyzny wciąż są dyskryminowani na wielu polach w tym oświatowym i muszą wręcz walczyć o szkoły, które przecież im się należą w świetle prawa i umów.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 E.A. 2025-07-04 16:39
Polska szkoła to wielka wartość sama w sobie. To najlepsza przyszłość dla naszych dzieci. To wysoki poziom nauczania oraz wychowanie w ojczystej, polskiej tradycji. To szansa na dalszą edukację na studiach, w tym na polskiej uczelni w Wilnie oraz na studiowanie w Polsce.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 Ryszard 2025-07-04 16:06
W temacie szkolnictwa polskie organizacje, ZPL, Macierz Szkolna czy AWPL-ZCHR mówią jednym głosem: nie będzie żadnych ustępstw, walczymy o każdego ucznia i każdą szkołę. Bo polska oświata to nie tylko wysoka jakość nauczania, ale też wychowanie zgodne z poszanowaniem polskiej tożsamości.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 Grażyna 2025-07-04 16:05
Tego, co daje szkoła polska, nasze dziecko nie znajdzie w szkole z nieojczystym językiem nauczania.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Jerzy 2025-06-30 17:28
Stare i dobrze znane problemy są wciąż aktualne, litewskie ministerstwo jak zwykle zdaje się grać na czas i pozoruje działania. A tymczasem uderzenia w polską oświatę nie kończą się.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 ... 2025-06-25 09:07
Przekonać się o aktualności akcentowanych problemów, zapoznać się ze stanem posiadania i osiągnieciami polskich szkół na Litwie, klimatami panującymi w tych placówkach pani sekretarz stanu mogła podczas wizyt w polskich szkołach, w trakcie rozmów z uczniami, rodzicami, nauczycielami i dyrekcją. Miała okazję zapoznać się z różnego typu szkołami: z liceum stołecznym, wiejską szkołą podstawową oraz tzw. długim gimnazjum na prowincji, które od kilku lat walczy z miejscową władzą samorządową o zachowanie swojego statusu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Dariusz Sz. 2025-06-25 09:06
Bardzo dobrze zaznaczyła prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Krystyna Dzierżyńska, podczas spotkania pani sekretarz stanu z przedstawicielami Zarządu „Macierzy Szkolnej” oraz ekspertami ds. edukacji, zostały wyartykułowane najbardziej aktualne dziś, a istniejące i czekające na rozwiązanie od dziesięcioleci, kwestie dotyczące, m. in., braku odpowiednich podręczników, metodyk nauczania języka litewskiego uczniów, dla których język litewski nie jest ojczystym (przypomnijmy, na Litwie ujednolicone jest nauczanie języka litewskiego i egzamin maturalny – obowiązkowy - w szkołach mniejszości narodowych i litewskich od 2013 r. na mocy Ustawy z marca 2011 r.). Taki stan rzeczy, jak i brak odpowiednio przygotowanych nauczycieli do pracy z nielitewskimi dziećmi, powoduje określone trudności w opanowaniu przez polskie dzieci języka litewskiego na początkowym etapie nauczania, w klasach początkowych. Zaakcentowano również problem zwiększania liczby godzin języka litewskiego w tych klasach, które to rozwiązanie, zdaniem przedstawicieli społeczności polskiej, bez uwzględnienia wyżej wymienionych czynników, nie da oczekiwanych wyników.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 E_K 2025-06-25 08:56
Brak podręczników to cichy sabotaż edukacji. Niewystarczająca dostępność aktualnych materiałów dydaktycznych w języku polskim to nie tylko problem techniczny, lecz fundamentalne ograniczenie prawa do nauki w wykonaniu rządów litewskich
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz