Niby nic nowego, jesteśmy do ataków przyzwyczajeni od dawna, ale kaliber rozpowszechnianego tym razem oszczerstwa wymaga reakcji naszej Redakcji. Zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej. Nie może być tak, że najbardziej patriotyczne i propolskie medium w naszym kraju, jakim jest nasz portal internetowy L24, jest pomawiane o powielanie kremlowskiej propagandy. Widać w tym ślad wyraźnego zamówienia politycznego. Staramy się rzetelnie i obiektywnie przekazywać informacje i opinie bez ulegania jakimkolwiek wpływom, czego nie można powiedzieć o wymienionych wyżej stronniczych i niesamodzielnych mediach. Atakowanie i dyskredytowanie patriotycznych mediów takich jak L24 szkodzi polskości na Wileńszczyźnie.
Atak w KGBistowskim, okińczycowym stylu
Zastanawiający jest pewien fakt, który pokazuje, że ktoś dokonał klasycznej „wrzutki” umieszczając nasz portal w raporcie, zwłaszcza, że powstał on na polityczne zamówienie obecnej władzy w Polsce i dotyczy sytuacji w tym kraju. A głównym celem tego raportu jest przedstawienie w złym świetle polityków i mediów związanych z dzisiejszą polską opozycją z Prawa i |Sprawiedliwości i Konfederacji. W polityczną walkę pomiędzy rządem a opozycją w Polsce ktoś celowo wmieszał nasz portal. Czy to przypadek? Raczej nie, to wygląda na celowe działanie i donos z Litwy. Przypomina to atak w KGBistowskim, okińczycowym stylu.
Po pierwsze interes w ataku na nasz portal miał właściciel portalu i radia ZW Czesław Okińczyc, który nie może nam darować artykułów dotyczących jego powiązań z sowieckim KGB, po tym gdy ujawniono jego nazwisko w gazecie Respublika na na tzw. liście Tomkusa, czyli współpracowników sowieckiego KGB. Nasz portal L24 jako jedyny na Litwie domagał się pełnej lustracji i przejrzystości życia publicznego oraz ujawnienia agentów sowieckich służb. Ponadto nagłośniliśmy aferalne doniesienia z Polski wraz z krytyką Okińczyca przez ministra Sikorskiego, ujawnioną w aferze podsłuchowej w nagraniach z restauracji „Sowa i przyjaciele” w Warszawie.
Zemsta Ažubalisa za prawdziwą historię Wilna
Po drugie pragnieniem zemsty wobec naszego portalu od dawna zioną litewscy nacjonaliści za przedstawianie przez nas prawdziwej historii Wilna i Wileńszczyzny. Przekonaliśmy się o tym, gdy konserwatysta Audronius Ažubalis wpadł w szał po przeczytaniu w L24 historycznego artykułu o wyzwoleniu Wilna przez wojska generała Żeligowskiego 8 października 1920 roku. Artykuł pod tytułem „Przed 103 laty Wileńszczyzna została wyzwolona przez swoich żołnierzy” poseł uznał za „polską szowinistyczną dezinformację” i z taką adnotacją skierował sprawę przeciwko naszemu portalowi do Komisji Etyki Dziennikarskiej. Według donosiciela była to rzekome naruszenie integralności terytorialnej Litwy, jakby chciał przepisywać prawdziwą historię Ziemi Wileńskiej. Ažubalis zażądał też od Komisji przykładnego ukarania naszego portalu za prawdę historyczną.
KGBiści i nacjonaliści połączyli siły przeciwko patriotycznemu portalowi
No i pewnie tak się teraz dzieje. Prawdopodobnie KGBiści i nacjonaliści połączyli siły przeciwko naszemu patriotycznemu portalowi i wykorzystali zamieszanie oraz brutalną walkę polityczną w Polsce do podrzucenia fałszywki na nasz temat, aby nas i naszą niezależność zaatakować. Być może użyli do tego pośrednictwa litewskich służb, które wykorzystują obecną napiętą sytuację geopolityczną do niszczenia polskości na Litwie. A patriotyczny, polski portal L24, jako wolne media na pewno jest jednym z ich celów i stoi na przeszkodzie do depolonizacji Wileńszczyzny. Realny jest też scenariusz, w którym litewskie służby wykorzystując chaos polityczny w Macierzy dokonały „wrzutki” do polskich służb, aby przy okazji załatwić swoje porachunki z polskimi patriotycznymi mediami na Litwie. Jest to teza o tyle uprawdopodobniona, że nie tak dawno jeden z największych tygodników w Polsce „Do Rzeczy” ujawnił korespondencję dyplomaty, z której wynikało, że trwa niszczenie polskości na Litwie, bo „polskość jako program polityczny jest czymś złym i należy to zwalczać”. Niestety przekonujemy się o tym na własnej skórze my dziennikarze portalu L24.
Nie damy się zastraszyć
O jednym chcę naszych Czytelników i Rodaków zapewnić: redakcja L24 nie da się zastraszyć, nie poddamy się nagonce i nie ulegniemy atakom i oszczerstwom na nasz temat, będziemy nadal służyć Polakom na Litwie w imię prawdy i wolności słowa.
Wiktor Jusiel, redaktor naczelny L24
Atakowanie patriotycznych mediów szkodzi polskości
2025-01-21, 22:09
Kilka dni temu w przestrzeni medialnej pojawiła się dość dziwna, atakująca i dyskredytująca między innymi nasz portal informacja o raporcie, w którym umieszczono również L24 jako medium rzekomo zamieszczające cytaty prorosyjskiej propagandy. Te niedorzeczne informacje, niepotwierdzone żadnymi przykładami artykułów, zostały natychmiast tendencyjnie i celowo powielone przez polskojęzyczne media na Litwie, czyli portal Znad Wilii, Kurier Wileński i państwowe, polskojęzyczne „LRT Wiadomości”, które od dawna atakują nasz portal za niezależność wobec rządzących i bezkompromisową obronę polskich organizacji i Polaków na Wileńszczyźnie.
Etykiety

Komentarze
Masz rację,zgadzam się. Ten atak na patriotyczny portal L24 jest w KGBowskim stylu Okińczyca. Ten przyjaciel Landsbergisa ma doświadczenie w służeniu tym co walczą z polskością. Pewnie nauczył się tego jako sowiecki milicjant, przez takich Okińczyców cierpieli zwykli ludzie i Księża, których sowieckie KGB i milicja prześladowały, a teraz on i jego media ZW atakują patriotów z Wileńsczyzny, no wstyd i hańba takim.
redakcja L24 nie da się zastraszyć, nie podda się nagonce i nie ulegnie atakom i oszczerstwom, będzie nadal służyć Polakom na Litwie w imię prawdy i wolności słowa.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.