Pani Krystyna poznała panią Halinę w redakcji dziennika „Czerwony Sztandar” przy ulicy Mostowej w Wilnie w końcu lat 50. ubiegłego wieku: całe życie w tym dzienniku przepracowała, najpierw jako korektorka, a potem jako dziennikarka.
Jak opowiadała gość audycji, pani Halina kochała Wilno i dużo dla niego zrobiła. Szczególnie duża jej zasługa była w zachowaniu autentyczności cmentarza na Rossie, gdy ówczesne sowieckie władze chciały poszerzyć uliczkę, dzielącą cmentarze na Starej i Nowej Rossie, przez co wiele pomników i nagrobków byłoby po prostu wyburzonych. – A przecież tam byli pochowani legioniści. Nie pozwoliła na to – twierdzi pani Krystyna.
Podczas rozmowy wspomnieliśmy też o kolegach i koleżankach pani Haliny Jotkiałło, których również z nami już nie ma - mężu Jerzym Surwile, Helenie Gładkowskiej, Jadwidze Podmostko, Julicie Tryk, Zbigniewie Markowiczu.
Pani Krystyny Adamowicz opowiedziała też o swoim projekcie „Zawsze wierni Piątce“.
Krystyna Adamowicz dla Radia Wilno: Halina była skromna, ale umiała powiedzieć prawdę
2025-05-01, 17:27
27 kwietnia minęła 10. rocznica śmierci Haliny Jotkiałło, osoby, która jest synonimem Wilna i Wileńszczyzny, która była niezwykle zaangażowana w działalność i życie kulturowe kraju wileńskiego. Ta audycja „Rozmowa Dnia” była poświęcona pamięci pani Haliny. A wspomnieć o niej poprosiliśmy długoletnią koleżankę i współpracowniczkę pani Haliny – dziennikarkę Krystynę Adamowicz.

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.