Potem [Jezus] usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie” (Mk 12, 41-44).
Nieważne, czy mamy mało, czy dużo do oddania Panu Bogu. Czy całe życie, czy tylko ostatnie minuty przed śmiercią. Czy tylko zamiatanie podłogi, zmywanie talerzy, czy malowanie pięknych obrazów, które zawisną w muzeum, będą fotografowane i podziwiane.
Boga nie wzbogacimy ani jedną złotówką, ani skarbonką pełną dolarów.
Ważne jest jedno: Bogu trzeba oddać wszystko.
Ks. Jan Twardowski
Rota