Wydrukuj tę stronę

Dr Grzegorz Majchrzak: „Solidarność” była polskim fenomenem

2025-12-31, 17:44
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
dr Grzegorz Majchrzak dr Grzegorz Majchrzak fot. Katarzyna Gajda-Bator (IPN)

44 lata temu, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r., w Polsce wprowadzono stan wojenny. Władzę w Polsce przejęła junta wojskowa pod przywództwem generała Wojciecha Jaruzelskiego. Celem reżimu komunistycznego było zniszczenie wielomilionowego ruchu „Solidarności”. Wojskowy zamach stanu kosztował życie co najmniej kilkudziesięciu Polaków. Czym był stan wojenny? Wojną przeciwko własnemu narodowi, czy próbą ratowania kraju przed destabilizacją wewnętrzną, a co za tym idzie interwencją, bracką, rzecz jasna, ze strony ZSRR? O tym telefonicznie mówimy z Grzegorzem Majchrzakiem – historykiem, dr. nauk politycznych, w latach 2000-2015 pracownikiem Biura Edukacji Publicznej (od 2015 r. Biura Badań Historycznych) Instytutu Pamięci Narodowej, członkiem Stowarzyszenia „Archiwum Solidarności” i Stowarzyszenia Wolnego Słowa, współautorem scenariusza wystawy stałej w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, w latach 2016-2020 członkiem Rady Programowej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

- „Solidarność” tak naprawdę była nie tylko związkiem zawodowym, a prawie 10-milionowym ruchem społecznym. Każdy drugi pracujący Polak był w „Solidarności” i to ona była winna wprowadzenia stanu wojennego w Polsce - mówi pan Grzegorz.

Grzegorz Majchrzak obalił też mit, że wprowadzenie stanu wojennego było mniejszym złem od ewentualnej interwencji wojsk Układu Warszawskiego: „Twierdzenie, że stan wojenny uratował Polskę przed interwencją sowiecką jest zwykłym kłamstwem. Stan wojenny nie był mniejszym złem, był po prostu złem. Był działaniem skierowanym przeciwko własnemu narodowi, we współpracy z obcym państwem - ZSRR.

Media

Komentarze   

 
#2 Adam 2026-01-06 13:24
Owszem "Solidarność" była wielkim polskim fenomenem, ale ta z roku 1980, masowa i dająca wielką nadzieję, brutalnie spacyfikowana przez juntę Jaruzelskiego w grudniu następnego roku.
Natomiast nowy związek zarejestrowany w 1989 roku to już niestety zupełnie inny twór, który poszedł w ugodę z komunistami, tym samym sprzeniewierzając się ideom sprzed lat.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 Marek 2026-01-05 19:21
Generał Jaruzelski, agent NKWD, splamił ręce polską krwią i oczywiście nie poniósł za to żadnej odpowiedzialności. Co więcej, w wyniku haniebnej umowy komunistów z częścią Solidarności, został przez sejm kontraktowy wybrany prezydentem. Do takich absurdów prowadzi kupczenie wolnością, że człowiek występujący przeciwko własnemu narodowi, zostaje za to nagrodzony.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz