Maciej Wewiór przekazał, że polska placówki w stolicy kraju Caracas weryfikuje rzeczywistą liczbę osób przebywających w Wenezueli i kontaktuje się z zarejestrowanymi w systemie Odyseusz. Większość z kilkorga Polaków, którzy przebywają w zaatakowanym kraju to rezydenci długoterminowi. Pracownikom ambasady nie grozi obecnie żadne niebezpieczeństwo.
"Apelujemy o pozostawanie w bezpiecznych miejscach i unikanie niepotrzebnego ryzyka. Obywateli RP niezarejestrowanych w systemie Odyseusz prosimy o kontakt z placówką: +58 412 262 21 65, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript." – napisał w mediach społecznościowych rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że polskie władze będą analizować sytuację w Wenezueli i odpowiednio reagować. – Rzeczywiście 2026 r. zaczyna się od mocnego uderzenia. Jeszcze przyjdzie czas na analizę, jak to będzie wpływało na sytuację w naszym regionie – zaczął swój komentarz. Podkreślił jednocześnie, że takie zdarzenia, jak to dzisiejsze, wpływają na cały świat – Więc będziemy reagować i przygotowywać się do tej nowej sytuacji – zapowiedział.
Z kolei minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że strona polska pozostaje w kontakcie zarówno z Waszyngtonem, jak i attaché wojskowymi z krajów Ameryki Południowej.
Przypomnijmy, że prezydent Wenezueli Nicoals Maduro został pojmany w sobotę rano przez oddział Delta Force, elitarną jednostkę specjalną sił zbrojnych USA.
Źródło: X, DoRzeczy.pl
