Przed miesiącem premier Ingrida Šimonytė oświadczyła, że niewykluczone jest, że na jesieni tegoroczny budżet kraju może być zweryfikowany z uwagi na rosnące ceny nośników energii. Tymczasem w tym tygodniu litewska minister finansów po raz kolejny brutalnie rozwiała nadzieje mieszkańców, gdy oświadczyła, że na nowe rekompensaty za energię mieszkańcy mogą liczyć najwcześniej w 2023 roku.
Szefowa resortu finansów Gintarė Skaistė nie odpowiedziała również na pytania dziennikarzy, czy w tym roku mieszkańcy mogą liczyć na wzrost emerytur i świadczeń.
Szacuje się, że na rekompensatę cen energii elektrycznej i gazu będzie w przyszłym roku potrzeba 0,5-1 mld euro. Bodajże najbardziej krytykowany w historii Litwy rząd konserwatystów i liberałów nie opracował jeszcze projektu przyszłorocznego budżetu.
Litewski rząd po raz kolejny zawiódł ludzi
2022-08-25, 11:23
Inflacja bije rekordy, wyjątkowo w zawrotnym tempie ceny rosną na Litwie. Tym niemniej rząd konserwatystów i liberałów pozostaje bierny i głuchy na apele mieszkańców, by dopomóc im w poradzeniu sobie z ogromnym ciężarem finansowym.

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.