Wydrukuj tę stronę

Atak na dyrektora szkoły, bo „za dużo było języka polskiego”

2025-03-18, 20:11
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Robert Rackiewicz Robert Rackiewicz

Na polskojęzycznej wersji portalu LRT Wiadomości ukazał się napastliwy i skandaliczny atak na kolejnego Polaka, tym razem na dyrektora Szkoły Sztuk Pięknych w Rudominie Jurija Krupiczewicza, który od wielu lat z sukcesami prowadzi tę placówkę oświatową. Atak podły na podstawie anonimowego donosu w bolszewickim stylu. Niejaka Anna Grigoit na LRT często robi nagonkę na polskich samorządowców i dyrektorów szkół, ewidentnie na polityczne zamówienie. Wszystko po to, żeby destabilizować polską społeczność na Wileńszczyźnie i oświatę.

Jeszcze na początku lat dwutysięcznych nie było w rejonie wileńskim żadnej szkoły muzycznej. Dzięki dobremu zarządzaniu rejonem przez AWPL najpierw w 2003 roku została założona szkoła muzyczna w Rudominie, a następnie w Pogirach i Niemenczynie, co jest ogromnym sukcesem. Wypadałoby się z tego wszystkim cieszyć, a jest atak na dyrektora, który ma wielkie osiągnięcia i wsparcie ludzi.

O co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Ta co atakuje w artykule ujawniła powód ataku w swojej wypowiedzi. Warto więc zacytować fragment wypowiedzi, bo on nie pozostawia złudzeń, co i kto za tym wszystkim stoi: „Była pracowniczka nie kryje rozczarowania również z powodu nadmiernego propagowania języka polskiego zarówno w szkole, jak i podczas koncertów na terenie samorządu rejonu wileńskiego (…) nie rozumiem, dlaczego większość wydarzeń są wyłącznie po polsku”. A więc widzimy, że „wyszło szydło z worka”. Przeszkadza język polski, czyli przeszkadza polskość i Polacy, co i jest głównym powodem ataku. Nie pierwszy zresztą w rejonie wileńskim odkąd wyznaczony przez konserwatystów Landsbergisa socjaldemokrata mer rozpoczął mobbing, prześladowania Polaków i polskich szkół, w których nakazywał wprowadzanie litewskich pionów: m.in. w Gałgach, Rostynianach i Zujunach. Również po powyższym ataku na dyrektora Krupiczewicza za „nadmierne propagowanie języka polskiego zarówno w szkole jak i podczas koncertów” mer Duchniewicz zapewnia pseudodziennikarkę LRT Grigoit, że „odpowiednia reakcja na pewno będzie”.

Jak pamiętamy, pod koniec ubiegłego roku w nieludzki, w niechrześcijański i w niepolski sposób mer potraktował dyrektora gimnazjum w Niemenczynie oraz starostę sużańskiego. Dyrektora szkoły Grygorowicza zwolnił za to, że udostępnił salę na spotkanie wyborcze polskiej posłanki. To był też jego dyrektor w czasach, gdy Duchniewicz chodził do szkoły. Jakie trzeba mieć niskie pobudki, brak wdzięczności dla nauczyciela, ażeby tak postąpić. Natomiast starostę Alancewicza zwolnił za zawieszenie plakatu polskich kandydatów do Sejmasu, a jako ostateczny pretekst użył niewłaściwe zaparkowanie samochodu przez starostę. Zwolnił go w ostatnim dniu pracy przed świętami Bożego Narodzenia. Taki lewacki prezent na święta. Zwykle świństwo. Tym razem przeszkadza „nadmierne propagowanie języka polskiego zarówno w szkole, jak i podczas koncertów”. Scenariusz działań jest podobny, najpierw atak na zamówienie w mediach, najczęściej w LRT, a następnie atak mera na polskich działaczy. To więcej niż skandal. To dyskryminacja na tle narodowościowym naruszająca prawo europejskie i standardy państwa demokratycznego.

Niszczenie polskości to nie przypadek, pamiętajmy kto za tym stoi. Ale też nie poddajmy się i jeszcze z większą determinacją odpowiedzmy na prześladowania Polaków. Każdy niech to zrobi w swojej miejscowości, środowisku, wspólnocie.

Robert Rackiewicz,
radny rejonu wileńskiego

Komentarze   

 
#16 czytelnik 2025-03-20 22:41
Mobbing w urzędzie to nie wszystko. Pamiętam dobrze jak pod koniec ubiegłego roku w nieludzki, w niechrześcijański i w niepolski sposób mer potraktował dyrektora szkoły w Niemenczynie i starostę sużańskiego. Dyrektora szkoły Grygorowicza zwolnił za to, że udostępnił salę na spotkanie wyborcze polskiej posłanki. To był też jego dyrektor w czasach, gdy Duchniewicz chodził do szkoły. Jakie trzeba mieć niskie pobudki, brak wdzięczności dla nauczyciela ,ażeby tak postąpić. Natomiast starostę Alancewicza zwolnił za zawieszenie plakatu polskich kandydatów do Sejmasu, a jako ostateczny pretekst użył złe zaparkowanie samochodu przez starostę. Zwolnił go w ostatnim dniu pracy przed świętami Bożego Narodzenia. Taki lewacki prezent na święta. Zwykle świństwo człowieka bez serca i tyle. I tak sobie myślę patrząc na te niegodziwości, że co dobrego można spodziewać się po merze, który sam siebie nazywa lewakiem i popiera parady gejowskie, a politycznie chodzi na sznurku tych, co zwalczają polskość. Wstyd i hańba. Prawdziwy Polak nie krzywdziłby Polaków, taka jest prawda.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#15 do R.K. 2025-03-20 22:05
A czego dobrego spodziewać się po antypolskich socdemach którzy od zawsze przykładali rękę do niszczenia polskości na Litwie? Chociażby przez uderzenie i likwidowanie polskich szkół. Duchniewicz jako socdem służy swoim litewskim panom gorliwie, spłaca im dług wdzięczności za to że zrobili go merem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#14 R.K. 2025-03-20 20:34
Wiele złego dzieje się pod zarządem mera socdema w rejonie wileńskim. To niestety zrozumiałe, bo jak wiemy socdemi to najbardziej antypolska partia, w dodatku nieuczciwa w stosunku do prostych ludzi, biznesy im na pierwszym miejscu.
O tych skandalicznych sprawach mówił w Sejmie poseł Narkiewicz na konferencji prasowej pod tytułem „O nepotyzmie, zastraszaniu i mobbingu pracowników w wykonaniu ekipy socjaldemokraty mera Roberta Duchniewicza”. W samorządzie rejonu dochodzi do mobbingu pracowników, do ich zastraszania, zwalniania albo zmuszania do odejścia, powinna się tym zająć prokuratura. To się zaczęło jeszcze gdy dyrektorem samorządu był Kondratowicz, który sprzedał się za stołek i karierę socdemom. Nieludzkie i podłe traktowanie pracowników i zwykłych ludzi musi się wreszcie skończyć, mer musi to sobie uświadomić, że takie metody prześladowania łamią europejskie standardy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#13 Irena 2025-03-19 22:18
Niechaj ten pań Ducjniewicz zwróci się do Pana Boga i się opapięta co czyni nie czyń krzywdy dla innych , bo sam to otrzymasz sprzedał skórę szkoda
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#12 Ryś 2025-03-19 20:11
Jak nisko padł duchniewicz...niby polak???
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 Dudak 2025-03-19 17:03
Jakie prawo europejskie : to na papierze czy w rzeczywistości ?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 Stefan 2025-03-19 13:22
Trzymajmy się razem, nie dajmy się podzielić ani zastraszyć. W jedności nasza siła, przetrzymamy i ostatecznie zwyciężymy także pomimo takich haniebnych nagonek i nacisków.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 wolski 2025-03-19 09:27
Ludzie na własne oczy już widzą, co wyprawia mer i jego ekipa. Jak niszczą przyzwoitych, cieszących się szacunkiem wieloletnich działaczy sprawy polskiej, łamiąc wszelkie zasady prawa i przyzwoitości, organizując nagonki i fałszywe oskarżenia. Mam nadzieję że ludzie wyciągną wnioski przy okazji następnych wyborów.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Wachter 2025-03-18 23:28
W niepolski sposób mer potraktował dyrektora gimnazjum w Niemenczynie oraz starostę sużańskiego, a teraz atakowany jest dyrektor szkoły w Rudominie. Scenariusz działań jest podobny, najpierw atak na zamówienie w mediach, najczęściej w LRT, a następnie atak mera na polskich działaczy. Skandaliczne i niedopuszczalne!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Marek 2025-03-18 22:34
Mer socdem spłaca dług wdzięczności za litewskie głosy które go postawiły na urzędzie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz