Litewskie Ministerstwo Rolnictwa zwróciło się do Służby Zamówień Publicznych z prośbą o zbadanie umów o świadczenie usług w związku z prowadzoną reformą rolną, którą Narodowa Służba Rolna zawarła przed trzema laty.
Resort podejrzewa, że umowy mogły być zawarte w sposób kolidujący z prawem.
"Większość z nas miała do czynienia ze sprawami dotyczącymi ziemi, Większość też zetknęła się z obojętnością specjalistów i niezwykle wysokimi cenami na usługi regulacji rolnych" – w komunikacie cytowana jest minister rolnictwa Virginija Baltraitienė.
Narodowa Służba Rolna przed kilkoma laty ogłosiła przetarg na wyłonienie podmiotów, które będą opracowywały projekty regulacji rolnych i plany działek. Zmieniło się kierownictwo służby, zaczęto sprawdzanie i zrodziły się podejrzenia co do przejrzystości konkursu, dlatego podjęto decyzję o zwróceniu się do Służby Zamówień Publicznych.
Uwzględniając zalecenia Służby Zamówień Publicznych Narodowa Służba Rolna częściowo wstrzymała zakup usług i ogłosiła nowy konkurs na usługi. Nowy przetarg ma m.in. poskromić apetyt mierniczych.
Reforma rolna w oparach przekrętów
2015-06-10, 12:48
Już niejednokrotnie pisaliśmy o wadliwie prowadzonej i krzywdzącej dla Polaków na Litwie reformie rolnej. Dodatkowo reforma jest, jak wynika z doniesień, świetną przykrywką do nielegalnego wzbogacania się obrotnych.

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.