Poinformowało o tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu w opublikowym komunikacie.
„Jeden dron spadł na budynek terminala lotniska w Nachiczewanie, a drugi spadł w pobliżu budynku szkoły w wiosce Szekerabad” – czytamy w komunikacie ministerstwa.
Zaatakowane lotnisko znajduje się w odległości około 10 km od granicy z Iranem.
MSZ Azerbejdżanu poinformował, że wezwał ambasadora Iranu, aby wyrazić stanowczy protest po irańskim ataku, który „narusza normy i zasady prawa międzynarodowego oraz przyczynia się do eskalacji napięć w regionie”. Resort podkreślił, że Azerbejdżan zastrzega sobie prawo do podjęcia odpowiednich działań odwetowych.
„Żądamy od Islamskiej Republiki Iranu, aby jak najszybciej przedstawiła wyjaśnienia w tej sprawie, przeprowadziła odpowiednie dochodzenie oraz podjęła pilne działania, które zapewnią, że takie ataki się nie powtórzą” – głosi komunikat MSZ.
Iran już od dłuższego czasu wyrażał obawy, że Izrael, bliski sojusznik Azerbejdżanu i główny dostawca broni, mógłby wykorzystać terytorium Azerbejdżanu do przeprowadzenia ataków.
W czerwcu 2025 roku, po tym, jak Izrael przeprowadził serię nalotów na cele w Iranie, Azerbejdżan zapewnił Iran, że nie pozwoli, aby jego terytorium zostało wykorzystane do ataków na Teheran.
Na podst. ELTA, PAP
