Ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy uczestniczących w zbrojnej agresji przeciwko Ukrainie zostało objętych zakazem wjazdu do Estonii i strefy Schengen – poinformował resort spraw wewnętrznych, apelując jednocześnie do innych krajów o podjęcie podobnych działań.
„Rosyjscy żołnierze, którzy walczyli na Ukrainie, także zabijali, niszczyli, gwałcili i rabowali. Zamknięcie dla nich obszaru UE leży w interesie naszego wspólnego bezpieczeństwa” – oświadczył minister spraw wewnętrznych Estonii Igor Taro. Z doświadczeń poprzednich rosyjskich wojen – przypomniał – prowadzonych np. w Afganistanie i Czeczenii wiadomo, że powracający z frontu zaczną szukać nowych, brutalnych wyzwań, w tym trudnić się będą przestępczością zorganizowaną.
Taro zwrócił uwagę, że UE nałożyła sankcje polityczne i gospodarcze na Rosję jako państwo agresora, ale Rosjanie uczestniczący w tej wojnie napastniczej, także muszą za to zapłacić. „Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie” – stwierdził.
na podst. "Nasz Dziennik", APW, PAP