Prezydent Francji Emmanuel Macron przyjął w poniedziałek rezygnację premiera Sebastiena Lecornu, poinformował urząd prezydenta, co pogrążyło kraj w jeszcze głębszym impasie politycznym. Do dymisji doszło kilkanaście godzin po tym, jak ogłoszono nowy skład rządu.
Macron mianował Lecornu premierem w zeszłym miesiącu, ale w dużej mierze niezmieniony gabinet, który przedstawił w niedzielę wieczorem, spotkał się z ostrą krytyką ze strony całego spektrum politycznego kraju.
W reakcji na dymisję premiera szef opozycyjnego, skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN) Jordan Bardella wezwał Macrona do rozwiązania parlamentu.
Kryzys polityczny w kraju trwa od stycznia ubiegłego roku, kiedy upadł rząd premier Élisabeth Borne. Od tego czasu kraj miał czterech szefów rządu: Gabriela Attala, Michela Barniera, Françoisa Bayrou i Sebastiena Lecornu, który był piątym premierem w ostatnich dwóch latach.
na podst. ELTA, interia.pl, PAP