Von der Leyen odbywa obecnie podróż po wschodniej części UE. W niedzielę odwiedziła granicę Polski z Białorusią wraz z premierem Polski Donaldem Tuskiem, a następnie poleciała z Warszawy do Bułgarii.
Jeden z urzędników stwierdził, że „nadajnik GPS całego lotniska przestał działać” nad Płowdiwem i stwierdził, że jest to „oczywisty przypadek ingerencji” Rosji, która była wielokrotnie oskarżana o próby zakłócania systemów GPS w Europie Wschodniej.
FT poinformował, że skontaktował się zarówno z Kremlem, jak i Komisją Europejską w celu uzyskania komentarza.
Bułgarski Urząd Ruchu Lotniczego poinformował dziennik: „Od lutego 2022 roku zauważalnie wzrósł poziom zagłuszania sygnału [GPS], a ostatnio także podszywania się pod sygnał. Zakłócenia te uniemożliwiają dokładny odbiór sygnałów [GPS], powodując różne problemy operacyjne dla statków powietrznych i systemów naziemnych”.
Zagłuszanie sygnału GPS i tzw. spoofing to metody zakłócania systemów nawigacyjnych, które mogą być wykorzystywane przeciwko lotnictwu i innym rodzajom transportu. Wraz ze wzrostem napięć między UE a Rosją, region Morza Bałtyckiego stał się siedliskiem takich incydentów, z których część była powiązana z rosyjską bazą wojskową w obwodzie kaliningradzkim.
Polska zobowiązała się przeznaczyć ponad 700 mln euro na cyberbezpieczeństwo w odpowiedzi na to zagrożenie, a władze Estonii poinformowały niedawno, że rosyjskie operacje zagłuszania spowodowały tego lata straty o wartości ponad 500 000 euro.
Po wylądowaniu w Płowdiwie von der Leyen spotkała się z premierem Bułgarii Rosenem Żelazkowem w fabryce amunicji. Następnie, bez dalszych incydentów, odleciała z miasta tym samym samolotem, donosi FT.
na podst. ELTA

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.