Zapytany, czy jego zdaniem Rosjanie zwodzą Donalda Trumpa, Vance zdecydowanie zaprzeczył.
– Myślę, że Rosjanie poszli na znaczące ustępstwa wobec prezydenta Trumpa po raz pierwszy od 3,5 roku trwania tego konfliktu. W rzeczywistości byli gotowi wykazać się elastycznością w kwestii niektórych swoich kluczowych żądań – ocenił.
Wiceprezydent za budzący niepokój uznał fakt, iż podczas ostatnich nalotów Rosja zaatakowała amerykańską firmę działającą na Ukrainie, ale nazwał to „ofiarą wojny”. Jak przekonywał, Amerykanie powinni być dumni
„z prezydenta, który próbuje powstrzymać zabijanie”.
Vance zapewnił również, że sankcje wobec Rosji wciąż pozostają możliwe, a decyzja o wyznaczeniu granic kraju „ostatecznie należy do Ukrainy”.
na podst. "Nasz Dziennik", APW, PAP
