Viliumas Malinauskas, założyciel i właściciel parku, w którym w plenerze są eksponowane pomniki polityków radzieckich oraz przedmioty związane z historią Litwy, w szczególności Litewskiej SRR, twierdzi, że nie zamierza płacić ani grosza za te relikty okresu radzieckiego na Litwie.
„Niech lepiej policzą, ile będzie kosztowało ustawienie tych rzeźb w naszym parku. Zmarnieliśmy do żenującego stopnia. Niech mają te swoje rzeźby, nie potrzebuję ich" – powiedział dziennikarzom przedsiębiorca w reakcji na informację o tym, że samorząd m. Kowna nie zamierza za darmo przekazać rzeźb do parku Grūtas.
W grudniu ubiegłego roku Rada ds. oceny dziedzictwa kulturowego działająca przy Departamencie Dziedzictwa Kulturowego wyraziła zgodę na wykreślenie elementów symboliki radzieckiej - gwiazd i godła – z listy wartościowych elementów mostu – tym samym uchylając ochronę prawną tych reliktów okresu radzieckiego.
Kowieńskie muzeum nie zgodziło się na eksponowanie tych usuniętych z mostu symboli. Tłumaczy to brakiem odpowiednich pomieszczeń. Tymczasem do samorządu zwróciła się dyrekcja Parku Grūtas prosząc o przekazanie do eksponowania elementów symboliki radzieckiej.
Usunięcie symboliki będzie kosztować około 30 000 euro, dlatego samorząd chce, by Park Grūtas częściowo sfinansował koszty zdjęcia pozostałości radzieckich.
Biznes nie chce płacić za radzieckie symbole
2015-01-24, 10:14
Jak już pisaliśmy, do pierwszej połowy marca tego roku z mostu im. Witolda Wielkiego w Kownie mają być usunięte elementy symboliki radzieckiej. Jednym z pomysłów zagospodarowania zdjętych z mostu symboli było przewiezienie ich i eksponowanie w Parku Grūtas pod Druskiennikami.
Etykiety

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.