Gdy teraz nad cudnym krajobrazem Wileńszczyzny unosi się śpiew polskich kolęd, a także litewskich, prawosławnych świąt Bożego Narodzenia, w okresie styczniowym przypadło mi z przyjaciółmi po raz kolejny zawitać w gaje Puszczy Rudnickiej i poczuć, że tu historia Obojga Narodów nie kończy się i nigdy się nie zakończy.
Echo historii, w bieli ośnieżonych drzew, w blasku zimowego i mroźnego dnia, promieniami radosnego słońca czyniło w naszych sercach wieczerzę wigilii z tymi, którzy umarli od kuli NKWD, abyśmy my byli wolni od strachu i zapomnienia, że Matka Ojczyzna nas wciąż potrzebuje.
W uroczystość Trzech Króli nasz wileński orszak Czcicieli Bożego Miłosierdzia spod klasztoru św. S. Faustyny udał się na leśną mogiłę żołnierzy Armii Krajowej do Długich Kąt w Puszczy Rudnickiej, by odśnieżyć mogiłę, zapalić 35 zniczy, odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Anioł Pański, zaśpiewać kolędę „Dzisiaj w Betlejem..." i modlitwę partyzancką: „O Panie, któryś jest na niebie, wyciągnij sprawiedliwą dłoń...". Błogosławić tej ciszy leśnej i spoczywającym tutaj 25. żołnierzom AK „ku chwale Ojczyzny" – relikwiami św. Rafała Kalinowskiego.
Zamyślenie nad mogiłą: Matka Boża Ostrobramska i kotwica Polski Walczącej oraz napis: „Tu spoczywa 25 żołnierzy oddziału samoobrony Wileńskiej Armii Krajowej pod dowództwem por. Czesława Stankiewicza ps. „Komar", poległych 6-7 stycznia 1945 r. w nierównej walce z siłami NKWD. Cześć ich pamięci. 1991 rok". Wszystkie myśli i uczucia centralizuje Krzyż nad zbiorową mogiłą „żołnierzy wyklętych AK", brak jest nazwisk. W czasie tej walki zginęło 81 Sowietów z oddziałów NKWD.
Ileż tutaj historii od samych Jagiellonów, polowań i romantycznych spotkań króla Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną, przez krwawe powstania 1830 i 1863 roku, przyjazdy zacnych osobistości życia politycznego i kulturalnego, aż do dnia dzisiejszego kryje ten skarb oazy życia i nostalgii. I dlatego cieszy mnie fakt, że bogatą historią wydarzeń i miejsc bitewnych w Puszczy Rudnickiej interesuje się coraz więcej ludzi, a zwłaszcza młodzieży. Wspaniałym tym szlakiem patriotycznym i przyrodniczym z rzeką Mereczanką w rejonie solecznickim należy zarazić jak najwięcej studentów wileńskich i uczniów Wileńszczyzny.
Dziękuję tym, którzy towarzyszyli mi w patriotycznych przeżyciach: Władysławie Kryłowicz z Wilna, Stanisławie i Henrykowi Kuleszom z Wilna, Bogdanowi Ambros z Rudnik (inicjator wydarzenia), Elwirze Dałkszewicz (opiekunce mogił z Rudnik Królewskich). A razem ze mną wszyscy mieliśmy 382 lata życia, to może stanowić grupę ok. 30 harcerzy, którzy na pewno przyjadą w tym roku na wędrowanie po Puszczy Rudnickiej.
Ks. hm. Dariusz Stańczyk
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
Title
http://l24.lt/pl/spoleczenstwo/item/49722-poleglym-akowcom-patriotyczna-koleda?print=1&tmpl=component#sigProGalleria84fea62b30
