Prawda o zbrodni katyńskiej z 1940 roku, mimo jej ogromnej skali, była starannie ukrywana i fałszowana. Związek Radziecki, który dopuścił się tej zbrodni wojennej, przez wiele lat nie pozwalał o niej mówić publicznie.
We wrześniu 1939 roku do Polski wkroczyły wojska niemieckie, a 17 września – sowieckie. Pakt Ribbentrop–Mołotow przesądził o podziale Polski, okupacji Litwy i innych państw oraz o represjach. Jedną z jego konsekwencji było rozstrzelanie niemal 22 tysięcy uwięzionych polskich oficerów. Zostali oni aresztowani, przetrzymywani w obozach NKWD w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, a następnie brutalnie zamordowani w pobliżu Smoleńska.
W Katyniu polegli także mieszkańcy naszej ziemi. Zginęli tam nauczyciel tajnych kompletów w Rudnikach, podporucznik rezerwy Włodzimierz Kasprzykowski oraz organista parafii w Małych Solecznikach Izydor Kononowicz.
13 kwietnia 1943 roku przez radio w Berlinie poinformowano o odkryciu masowych grobów w lesie katyńskim. 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku doszło do katastrofy polskiego samolotu, w której zginął prezydent Lech Kaczyński oraz inni przedstawiciele władz państwowych – łącznie 96 osób. Lecieli oni na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
Dziś wspominamy te ważne daty historyczne. Z tej okazji Solecznicki Oddział Rejonowy Związku Polaków na Litwie oraz Centrum Rozrywki i Biznesu w Ejszyszkach zaprosiły na uroczystość upamiętniającą zbrodnię katyńską i katastrofę smoleńską.
W wydarzeniu wzięli udział: wicemer rejonu solecznickiego Waldemar Śliżewski, starosta gminy ejszyskiej Mirosław Bogdziun, licznie zgromadzona młodzież gimnazjalna.
Zdaniem wicemera Waldemara Śliżewskiego, wydarzenie to stanowi element wychowania patriotycznego, ponieważ znajomość prawdy historycznej pomaga kształtować system wartości i wzmacnia postawy obywatelskie.
– Katyń ma wymiar symboliczny. To symbol dużego przestępstwa. To 22 tys. polskich pomordowanych żołnierzy. Bez bitwy, bez broni, tylko na rozkaz dyktatora. To straszne i tragiczne wydarzenie dotyka wszystkich pokoleń Polaków. Dzisiejsze spotkanie ma dodatkowe przesłanie – w życiu bywają trudne próby. Taką próbą dla narodu polskiego była katastrofa smoleńska. W jeden moment straciliśmy część naszej elity. Tymczasem zawsze musimy dźwignąć się z tragedii, wracać do normalności i dążyć do szlachetnych celów. Tego wymaga droga życiowa każdego człowieka. Dziękuję Państwu za udział i że te wydarzenia – Katyń i Smoleńsk – znajdują należyte miejsce na lekcjach, w działalności społecznej. To część naszej pamięci narodowej – powiedział wicemer Waldemar Śliżewski.
Organizatorzy zaprosili uczestników uroczystości do obejrzenia filmu dokumentalnego Instytutu Pamięci Narodowej pt. „20–40–20 od Bitwy Warszawskiej do Katynia”, przedstawiającego losy polskich oficerów, którzy po odzyskaniu niepodległości walczyli o jej utrzymanie.
Po projekcji w holu Centrum można było obejrzeć wystawy „Zbrodnia Katyńska 1940” i „Katastrofa smoleńska”.
salcininkai.lt

Komentarze
Śp. Jerzy Surwiło, wileński dziennikarz i publicysta, zajmował się tematyką Katynia niemal 20 lat. Ustalił około 500 nazwisk osób, pochodzących z Wileńszczyzny oraz Żmudzi, które zostały zamordowane przez NKWD w Katyniu. Z jego inicjatywy w 2008 roku w wileńskim kościele św. Rafała Archanioła została odsłonięta tablica, upamiętniająca ofiary zbrodni katyńskiej – pochodzących z Wilna i Wileńszczyzny oficerów oraz osoby cywilne.
Pamięć ofiar zbrodni katyńskiej i katastrofy pod Smoleńskiem jest też pielęgnowana w Zułowie na Ziemi Wileńskiej – w Alei Pamięci Narodowej. Wiosną 2010 roku zostały tu ustawione stele, upamiętniające te dwa tragiczne wydarzenia, i zasadzono przy nich dęby.
Raz wtedy, gdy sowieci bestialsko wymordowali polską elitę. A drugi raz, gdy przez dziesiątki lat obowiązywał nakaz kłamstwa katyńskiego i nie wolno było mówić prawdy o sprawcach zbrodni ani oddać należnej czci poległym, co było wielką przykrością dla rodzin ofiar.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.