– Życzę Państwu wszelkiej pomyślności i radości, dumy z pięknej rodziny, którą stworzyliście. Współczesny świat staje się coraz bardziej materialny, a Państwo zachowaliście ciepło i wrażliwość wobec siebie, wzajemny szacunek – to motywacja dla innych rodzin. Życzę, aby każdy dzień przynosił wiele wspólnych, radosnych chwil – powiedział wicemer Waldemar Śliżewski, wręczając jubilatom kwiaty i prezent.
Nieco ponad 50 lat temu Stanisław, pochodzący z rejonu święciańskiego, odwiedzał Szarkajcie i tam poznał swoją przyszłą żonę Marię. Uczucie było silne, a jeszcze silniejsza była decyzja o założeniu z nią rodziny, dlatego wkrótce przyjechał się oświadczyć. Oświadczył się jak należy – przyjechał razem z ojcem. Pod koniec 1975 roku para zawarła cywilny związek małżeński na Białorusi, w miasteczku Postawy, a 7 lutego odbyło się prawdziwe wesele ze swatami, drużbami, autobusem i muzykantami. Tego dnia pani Maria założyła suknię ślubną swojej siostry i z przejęciem stanęła obok pana młodego.
– Pobraliśmy się na Białorusi, ponieważ w tamtym czasie na Litwie trzeba było długo czekać w kolejce, a tam można było nawet tego samego dnia. A z rejonu święciańskiego Białoruś jest tak blisko jak u nas. Kiedyś nawet z Szarkajć do Aduciszek jeździliśmy przez Oszmianę i Ostrowiec – wspomina Stanisław Łapin.
Przysięgę małżeńską młodzi złożyli w kościele w Dziewieniszkach, a weselne uroczystości odbywały się zarówno w Szarkajciach, jak i w Aduciszkach. Po ślubie młodzi zamieszkali u pana młodego. Pani Maria z godnością przyjęła wyzwanie przeprowadzki do innego rejonu, razem z nią wyjechała także jej mama. Jednak los sprawił, że po pięciu latach rodzina wróciła do Szarkajć. Tutaj budowali dobrobyt swojej rodziny. Parze urodziło się dwóch synów – Andrzej i Walerij. Jeden z nich założył już rodzinę, a drugi wciąż rozgląda się za narzeczoną.
Stanisław Łapin niemal całe życie spędził za kierownicą. Początkowo pracował jako kierowca ciężarówki w kołchozie. Pojazdy się zmieniały, unowocześniały, a on radził sobie z każdym z nich. Ostatecznie przesiadł się za kierownicę autobusu szkolnego i przez lata woził dzieci do szkoły, a po południu odwoził je do domu. Pani Maria, po powrocie w rodzinne strony, podjęła pracę jako agentka ubezpieczeniowa i pracowała na tym stanowisku aż do emerytury. Jednak oprócz pracy zawodowej wiele pracy było także w domu – ogród, sadzenie ziemniaków, krowy, koń, świnie, kury. Ich gospodarstwo zawsze tętniło życiem. Nie opustoszało do dziś, ponieważ wciąż cieszą się świeżym mlekiem i domowym twarogiem. Zresztą mleko od krów państwa Łapinów jest popularne w całej wsi – wszyscy przychodzą do pani Marii nie tylko po nie, ale także po pyszne, domowe sery.
– Kiedyś te 50 lat wydawało mi się bardzo odległe, a teraz myślę: gdzie to wszystko się podziało? Minęło bardzo szybko. Dużo pracowaliśmy, może dlatego nie było czasu myśleć o złotych godach. Dzięki Bogu jesteśmy zdrowi, jesteśmy razem i nadal pracujemy dla naszej rodziny. Może już nie tak jak w młodości, ale taki jest nasz styl życia – mówi pani Maria.
Jubilaci wspominają także swoich sąsiadów, którzy pobrali się nieco wcześniej lub później od nich, wspominają wesela, na które chodzili tańczyć, oraz ludzi, z którymi pracowali. O wszystkich mówią z życzliwością.
– Życzę tej parze dużo zdrowia i jeszcze wielu lat spędzonych razem. Tej rodzinie należy jedynie podziękować za ich wspólnotowość i dobroć. Zawsze pięknie pracowaliście, żyliście w zgodzie z innymi ludźmi, zawsze skromni i pracowici. Spotykam się z Państwem w kościele – pani Maria siedzi przede mną, a pan Stanisław posługuje i zbiera ofiary, ale w szczególny sposób – ściskając każdemu rękę i obdarzając uśmiechem. To bardzo ważne, że w naszej gminie mamy takich pogodnych ludzi – mówi starosta Czesława Marcinkiewicz.
Życzymy Jubilatom, aby wspólna droga była pełna sensu i codziennego szczęścia, aby nadal szli przez życie ręka w rękę – słuchając się, rozumiejąc i wspierając nawzajem.
Goście z samorządu opuścili dom państwa Łapinów w Szarkajciach, umawiając się, że spotkają się ponownie na diamentowej rocznicy ślubu.
salcininkai.lt

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.