„Za pierwszym razem stosujemy okres tolerancji do sześciu miesięcy. Nie drugi raz, ponieważ widzimy, że taka praktyka może być dla nas szkodliwa” – powiedział A. Valotka w poniedziałek w radiu LRT.
Według niego, w tym roku VKI otrzymywało około jednej skargi tygodniowo, ale oczekuje się, że po wejściu w życie zmian w prawie w styczniu liczba wniosków wzrośnie.
„W tym roku zazwyczaj otrzymywaliśmy jedną skargę tygodniowo – ostatnio liczba skarg spadła. Co prawda, spodziewamy się, że od przyszłego roku liczba skarg wzrośnie i aktywnie się do tego przygotowujemy” – zapewnił A. Valotka.
„Nowe zmiany w prawie obejmą około 5 procent wszystkich imigrantów – tych, którzy muszą komunikować się bezpośrednio z klientami, pacjentami lub wypełniać dokumentację w pracy. Będziemy sprawdzać pracowników na dwa sposoby – poprzez planowe kontrole, na podstawie potwierdzonych czynników ryzyka lub na podstawie skarg” – wyjaśnił procedurę szef VKI.
Według językoznawcy, kierowana przez niego instytucja jest jedną z najmniejszych w kraju, ale jest gotowa do wypełniania przypisanych jej funkcji.
„VKI jest najmniejszą i najmniej finansowaną instytucją w kraju, mamy tylko 6 osób, które bezpośrednio z nią współpracują. Co prawda przygotowaliśmy plan A i plan B – w razie potrzeby dokonamy redystrybucji pracy. W gminach pracuje 60 menedżerów językowych, więc mamy nadzieję, że oni również będą należycie wykonywać swoje obowiązki” – powiedział.
W 2024 roku Sejm zatwierdził nowelizację ustawy o języku państwowym, zgodnie z którą informacje o sprzedawanych towarach i świadczonych usługach będą podawane w języku państwowym.
Wymogi ustawy wejdą w życie 1 stycznia 2026 roku.
Według Departamentu Migracji, na Litwie mieszka obecnie około 204 tysięcy cudzoziemców. Większość – około 70 tysięcy – pracuje w sektorze budowlanym i międzynarodowym transporcie towarów, do których wymóg znajomości języka nie ma zastosowania.
W listopadzie rząd zatwierdził wniosek Ministerstwa Edukacji i Kultury o ustanowienie podstawowej kategorii znajomości języka na poziomie A1.
***
Przypominamy, że jeszcze w październiku 2023 roku Ministerstwo Kultury zaproponowało Valotce rozwiązanie stosunku pracy za obopólnym porozumieniem po serii jego skandalicznych wypowiedziach. M.in. na jednej z konferencji szef Inspekcji lekceważąco wypowiedział się na temat taksówkarzy mówiących w językach „Czurków”. Valotka tłumaczył się, że nie powiedział „Czurków”, ale „Turków”.
Nieco wcześniej w audycji radiowej Valotka powiedział, że tablice z polskimi nazwami wsi w rejonie wileńskim nie tylko zaznaczają historyczne okupowane przez Polaków tereny, ale także naruszają litewskie ustawy i dlatego mają być usunięte. Porównał również te tablice z oznakowaniem okupowanych przez Rosję terytoriów Donbasu.
Spotkał się też z krytyką z powodu pisma skierowanego do państwowych instytucji, w którym stwierdzono, że planowane jest rozpoczęcie sprawdzania znajomości języka litewskiego wśród uchodźców wojennych z Ukrainy, pracujących na Litwie.
W maju 2025 roku szesnaście organizacji ds. praw człowieka zwróciło się do ministra kultury Šarūnasa Birutisa, apelując o niemianowanie Valotki na stanowisko przewodniczącego Państwowej Inspekcji Językowej. Według organizacji, Valotka szerzył ksenofobiczne nastroje wobec mniejszości narodowych i społeczności migrantów.
W sierpniu 2025 roku Valotka został pociągnięty przez ministerstwo kultury do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wypowiedź wygłoszoną w lipcu w audycji „Alfa taškas” na kanale Alfa TV w serwisie YouTube. W tej audycji nawoływał on do likwidacji polskich szkół na Litwie i mówił o rzekomych „solecznickich gettach”, czy „gettach językowych”.
na podst. ELTA, inf. wł.
