Życzenia dla szanownych Jubilatów osobiście żłożył mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz, a także wicemer Waldemar Śliżewski, dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego Grzegorz Jurgo, kierowniczka wydziału opieki socjalnej i ochrony zdrowia Regina Sokołowicz, starosta Solecznik Mirosław Niewierkiewicz.
„To historyczna chwila, bo takich jubileuszów jest niewiele. Bycie świadkiem Państwa jubileuszu to wielki zaszczyt, a takie chwile umacniają wiarę w tak nieprzemijającą wartość jak rodzina. Przez wiele lat jesteście oddani polskości i oświacie, jesteście z ludźmi i wśród ludzi w różnych okolicznościach. Ten jubileusz świadczy o Państwa mądrości życiowej. Pomagacie, tworzycie, komunikujecie się z ludźmi, znajdujecie czas dla siebie, swoich dzieci i wnuków. Życzę kolejnych pięknych jubileuszów, bądźcie zdrowi i bądźcie nadal tacy sami – kochający życie i ludzi”– powiedział mer Zdzisław Palewicz, podkreślając zasługi Jubilatów dla edukacji rejonu solecznickiego i ciesząc się z ich powiększającej się rodziny.
W 2020 roku, gdy Danuta i Antoni Jankowscy obchodzili diamentowy gody, ich rodzina powiększyła się jeszcze bradziej – kilka miesięcy temu przyszedł na świat ich szósty prawnuk.
„Nasza najbliższa rodzina liczy 20 osób. Dzieci, wnuki, ich druga połówka, prawnuki. Trzy miesiące temu doczekaliśmy się kolejnego prawnuka – mówi pani Danuta. – Życie porozrzucało na trochę po świecie, ale zawsze jesteśmy razem. Jutro wszyscy do nas przyjadą”.
Jankowscy wnieśli spory wkład w oświatę rejonu solecznickiego. Danuta Jankowska przez wiele lat pełniła funkcję dyrektorki solecznickiej szkoły specjalnej – internatu i domu dziecka, a jej mąż dał się poznać jako kompetentny kierownik Wydziału Oświaty Samorządu Rejonu Solecznickiego. Ostatnia dekada również obfitowała w inicjatywy edukacyjne, ale z myślą nie tylko o dzieciach i młodzieży, ale także o seniorach – dzięki staraniom Antoniego Jankowskiego w Solecznikach powstał Polski Uniwersytet Trzeciego Wieku.
Chociaż żona wciąż mu powtarzała, żeby nie rozmawiał o pracy, Antoni Jankowski z całą odpowiedzialnością powiedział dziś, że zabiega o zatrudnienie seniorów.
Opowiadając o swoim weselu, Jubilaci zdradzili, że świętowali nie jeden raz. Pani Danuta musiała aż czterokrotnie zakładać suknię ślubną, ponieważ przyjęcie odbywało się to w domu pana młodego, to u panny młodej, to u innych krewnych. Podkreślili, że ważnym momentem w ich życiu małżeńskim było odnowienie przysięgi małżeńskiej w Kaplicy Ostrobramskiej z okazji ich złotych godów.
„Nie mieliśmy czasu na kłótnie. Wychowywaliśmy dzieci, często należało zostać w pracy po godzinach. To jeden na pracy, to inny. Nie było kiedy. Teraz może mamy więcej czasu dla siebie, może moglibyśmy się pokłócić, ale nie chcemy – mówi Antoni Jankowski. – Żaden z nas nie miał problemów z ludźmi w pracy. Wszyscy byli wyrozumiali i życzliwi, czuliśmy szacunek i wdzięczność. Może pracowaliśmy za dużo, ale ta praca dawała nam siłę i radość. Doceniam również wsparcie mera Zdzisława Palewicza w utworzeniu Polskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Cóż, razem z moją Danusią będziemy z niecierpliwością czekać na kolejne jubileusze”.
Mer Zdzisław Palewicz podkreślił, że życie, działalność zawodowa i społeczna Antoniego Jankowskiego i jego żony Danuty są warte utrwalenia na piśmie. Bo jak zaznaczył, wspomnienia z czasem zacierają się, zniekształcają, a słowo pisane zawsze ma wartość.
Składamy życzenia Danucie i Antoniemu Jankowskim z okazji 65-lecia zawarcia związku małżeńskiego, czyli żelaznych godów. Wypowiedziane „tak” 65 lat temu stało się darem dla Was samych, Waszej rodziny i społeczności, ponieważ staliście się integralną częścią Solecznik. Niech każdy dzień będzie pełen dobrych myśli i spotkań z bliskimi. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi!
Na podst. salcininkai.lt

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.