Zwracając się do rodzin ofiar tragedii miednickiej oraz uczestników obchodów, prezydent podkreślił, że dzisiejsze spotkanie jest żywym świadectwem dla świata, a szczególnie dla agresora, że nie zapominamy i domagamy się sprawiedliwości.
„Nawet po upływie 34 lat wciąż boleśnie odczuwamy skutki tragedii w Miednikach i nic nie wypełni pustki, jaką kule zabójców pozostawiły w życiu rodziców, żon i dzieci. Nikt nie może pocieszyć kolegów ze służby, którym sowieccy terroryści zabrali ich współtowarzyszy. Jednak nadal jest żywa wielka i piękna idea, w imię której pierwsi litewscy funkcjonariusze odważnie bronili granicy państwowej. Niepodległe państwo litewskie trwa, które zrzuciło z siebie okowy ucisku i nadal rośnie, umacnia się jako nieodłączna część świata zachodniego” – powiedział Gitanas Nausėda.
Prezydent zaznaczył, że dziś nasi nierzyjaciele kierują swoją ślepą furię na Ukrainę i jej odważnych obrońców, spośród których obrońcy granicy państwowej należeli do pierwszych, którzy polegli.
„Doskonale wiemy, że na miejscu Ukrainy może znaleźć się każdy inny naród miłujący wolność i niepodległość, który na przeciągu historii miał nieszczęście stanąć na drodze Rosji. Dlatego za każdym razem, gdy zbieramy się, by oddać hołd ofiarom tragedii w Miednikach, powtarzajmy sobie, że będziemy nadal silni. Że nie przestraszymy się, że będziemy walczyć, że ze wszystkich sił będziemy bronić naszej Ojczyzny. Naszej Litwy. Nawet determinacja nielicznych powstrzymuje znacznie potężniejszego wroga. Nawet odwaga nielicznych uwydatnia tchórzostwo morderców i terrorystów” – podkreślił w swoim przemówieniu prezydent.
Życzył, abyśmy każdego dnia budowali nasze wspólne państwo, które będzie nadal się rozwijać, stawać się coraz silniejsze i zacieśniać więzi z naszymi sojusznikami. „Niech młode pokolenie mieszkańców Litwy będzie godne ofiary, jaką złożyli polegli bohaterzy. Niech nasze czyny przemówią głośniej niż słowa. Niech nikt nigdy nie zwątpi w naszą determinację w obronie naszych rodzin, naszych domów i tej granicy państwa!” – powiedział Gitanas Nausėda.
31 lipca tego roku przypada 34. rocznica tragedii miednickiej. 31 lipca 1991 roku na białorusko-litewskim przejściu granicznym w Miednikach w rejonie wileńskim żołnierze rosyjskiej jednostki specjalnej OMON zamordowali siedmiu litewskich funkcjonariuszy. Zginęli pełniący służbę funkcjonariusze: celnicy Antanas Musteikis i Stanislovas Orlavičius, Algimantas Juozakas i Mindaugas Balavakas z oddziałów specjalnych „Aras” oraz policjanci Juozas Janonis i Algirdas Kazlauskas. 2 sierpnia w szpitalu od ran postrzałowych zmarł policjant Ričardas Rabavičius. Tragedię przeżył jedynie celnik Tomas Šernas, pozostając niepełnosprawnym.
Na podst. lrp.lt, inf. wł.
