W piątek Departament Bezpieczeństwa Państwa (VSD) i Drugi Departament Służb Operacyjnych (AOTD) przedstawiły w Sejmie coroczny raport na temat zagrożeń dla narodowego bezpieczeństwa Litwy.
„Mówimy o zagrożeniach – różowe okulary ich nie zmniejszą ani nie zapobiegną. Nie ma powodu do paniki. Panika w trudnych okolicznościach odbiera rozum, zdolność trzeźwej oceny sytuacji i podejmowania właściwych decyzji. A dziś tego szczególnie potrzebujemy – zdrowego rozsądku i słusznych decyzji – mówił Jauniškis na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie. – Ostatnie zwroty akcji w wielkiej polityce powinny być kolejnym sygnałem ostrzegawczym dla nas i całej Europy. Panowie i panie, przygotujmy się i bądźmy gotowi na najgorsze” – podkreślił.
Według szefa VSD, głównym zagrożeniem dla Litwy nadal pozostają „coraz bardziej agresywna Rosja, uzależniona od niej Białoruś oraz Chiny, które nie ukrywają swojej wrogości”. „Z każdym rokiem napięcie tylko wzrasta (...) Niestety, mało prawdopodobne jest, aby sytuacja ta uległa zasadniczej zmianie na lepsze w najbliższej przyszłości. Mimo ogromnych strat na Ukrainie, obciążenia gospodarki i zubożenia społeczeństwa, Rosja coraz bardziej napędza machinę wojenną” – powiedział Jauniškis.
Mówiąc o ostatnich działaniach administracji Stanów Zjednoczonych, Jauniškis zapewnił, że wywiad nie ocenia wypowiedzi polityków. Dodał jednak, że VSD będzie nadal dążyć do ścisłej współpracy z amerykańskim wywiadem. „Nie leży w kompetencjach wywiadu ocena tego, ani ocena wypowiedzi konkretnych polityków lub liderów partnerów strategicznych. Mogę jedynie zapewnić, że aktywna współpraca litewskiego wywiadu z naszymi amerykańskimi przyjaciółmi i kolegami pozostaje niezmienna – powiedział szef VSD. – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby to kontynuować. Dziś niezwykle potrzebna jest nam solidarność transatlantycka, aby chronić demokrację” – podkreślił.
Na podst. ELTA, inf. wł.
