„Jesteśmy swoistym centrum kultury dla Nowej Wilejki, szczególnie w tej części dzielnicy, gdzie się znajduje szkoła, dlatego bardzo istotnym aspektem jest dla nas przekazywanie tradycji, polskości, stworzenie okazji do przebywania jedni z drugimi" – powiedziała dyrektor Helena Juchniewicz, podkreślając, że praca jest ukierunkowana m.in. na integrację nauczycieli, rodziców, absolwentów placówki, jej uczniów oraz sąsiedzkie placówki oświatowe.
Natomiast za podstawę dla przedsięwzięcia posłużyło szkolne święto, które odbywa się z okazji zbieranych jesienią plonów. Dzieci i młodzież przynoszą kompozycje z jesiennych owoców i warzyw. Wystawa prac uczniowskich ulokowała się na szkolnym podwórku. Każdy przybywający na święto oglądał pomysłowe prace uczniów, którzy do kompozycji wykorzystali zarówno duże dynie i kabaczki, jak i małe owoce, czy też drobne nasiona słonecznika.
Na tegoroczne święto do szkoły im. J.I. Kraszewskiego przybyli uczniowie z zaprzyjaźnionej szkoły-przedszkola „Zielone Wzgórze" oraz „Żaros" w Nowej Wilejce, uczniowie z placówek Wilna i rejonu wileńskiego, które brały udział we wspólnym projekcie „Skrzydła przyjaźni".
Udział w święcie wziął również starosta dzielnicy Jerzy Grydziuszko, przybyli przyjaciele z Polski: delegacja z gminy Krokowo z wójtem Henrykiem Doeringiem na czele. Z Krakowa przybył profesor Akademii Górniczo-Hutniczej im. St. Staszica – Wojciech Górecki. Podobnie brzmiące nazwy polskich miejscowości wcale nie mylą uczniów, bowiem przedstawiciele z Krokowej już nieraz odwiedzali szkołę. Natomiast wójt gminy wspólnie ze starostą dzielnicy szykują się do podpisania umowy o współpracy. „Mam nadzieję, że w ciągu roku uda się pokonać wszelkie formalności dla stworzenia umowy o wzajemnej współpracy gminy Krokowa i Nową Wilejką" – powiedział wójt, podkreślając, że współpraca będzie ukierunkowana przede wszystkim na młodzież, np. wymianę, czy też zorganizowanie kolonii dla uczniów obu gmin.
Z kolei profesor z Krakowa Wojciech Górecki poznał Nową Wilejkę właśnie dzięki przyjaciołom z Krokowej. Podczas święta u „Kraszewskiego" zaproponował, że zorganizuje konkurs wiedzy o krakowskich legendach. Wręczył album z legendami i lajkonika – na początek poznawania opowieści. Uczniowie, którzy w konkursie zdobędą najwyższe oceny, otrzymają w nagrodę pobyt w Krakowie, by – jak podkreślił profesor – mogli przejść się śladami krakowskich legend. „Do Nowej Wilejki ciągnie mnie jeszcze jeden powód - sentymentalny. Mianowicie, mój tato, po wojnie z bolszewikami w roku 1920, przez kilka lat odbywał służbę wojskową właśnie w Nowej Wilejce" – opowiadał profesor, zadowolony, że wreszcie udało się mu odwiedzić to miejsce.
Świąteczny program wypełnił koncert uczniów, którzy wykonali tańce towarzyskie, zaś zespół Pierwiosnki – ludowe. Śpiewy folklorystyczne i estradowe rozgrzewały publiczność, której nie przeszkodziło zimno wrześniowego przedpołudnia, by licznie się stawić na święto. Pomysłowością wykazała się młodzież podczas prezentacji strojów, w których dominowały jesienne liście. Gry i zabawy harcerskie, zawody sportowe z rodzicami, uczniami i nauczycielami, smażone na ognisku kiełbaski – złożyły się na jesienny biwak u „Kraszewskiego".
Największą popularnością wśród dzieci i młodzieży cieszyło się stoisko z polskimi bajkami, którego inicjatorem i organizatorem był Jacek Słowakiewicz, kierownik Kopalni Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego Żarnowiec (PGNiG). Przy stoisku znajdowały się figurki przedstawiające bohaterów polskich filmów animowanych, jak Bolek i Lolek, Reksio, Miś Uszatek, Tytus, Romek i Atomek, czy też profesor Gąbka i przyjaciele. „W tym roku Bolek i Lolek obchodzą 50. urodziny, dlatego też pomyślałem, by podczas święta zorganizować dzieciom konkurs wiedzy o polskich bajkach. Warto przybliżać dzieciom te bajki, które są bez przemocy i zawierają zawsze jakieś przesłanie. Z kolei dla rodziców są okazją do pewnej sentymentalnej podróży w czasie" – tłumaczył pan Jacek, którego dzieci – Ola i Michał – wpadły na pomysł ułożenia pytań do testu i zorganizowania konkursu dla rówieśników ze szkoły w Wilnie. Jak się okazało, daleko nie wszyscy uczestnicy konkursu potrafili odpowiedzieć na pytania, jednak na pocieszenie każdy otrzymywał od organizatorów nagrody.
Tegoroczne święto w szkole im. J.I. Kraszewskiego przebiegało w szczególnej atmosferze. Przez ostatnie tygodnie pracę placówki sprawdzała komisja akredytacyjna, która pozytywnie zatwierdziła program nauczania szkoły średniej. Placówka stara się o status gimnazjum, zaś przychylna ocena komisji jest dużym krokiem w tym kierunku i teraz społeczność szkoły oczekuje decyzji ministra. Jak podkreśliła pani dyrektor, tak dobra ocena szkoły – to wynik wieloletniej pracy zarówno nauczycieli jak i uczniów, którzy rozsławiają placówkę zdobywając najwyższe noty na maturze. W tym roku aż sześciu absolwentów otrzymało na państwowych egzaminach maturalnych najwyższą ocenę – 100 pkt.
Teresa Worobiej
Fot. autorka
