Tomasz, zwany także Didymos (tzn. bliźniak), należał do ścisłego grona 12 apostołów. Ewangelie wspominają go, kiedy jest gotów pójść z Jezusem na śmierć (J 11, 16); w Wieczerniku podczas Ostatniej Wieczerzy (J 14, 5); osiem dni po zmartwychwstaniu, kiedy ze sceptycyzmem wkłada rękę w bok Jezusa (J 20, 19-29); nad Jeziorem Genezaret, gdy jest świadkiem cudownego połowu ryb po zmartwychwstaniu Jezusa (J 21, 2).
Święty Tomasz jest w rodzaju duchowego architekta nie tylko w sferze wiary, ale w wymiarze budowania, tworzenia na chwałę Bożą. Jest adresatem modlitw wiernych w chwilach zwątpień.
Nowy Testament przypisuje mu grecki pseudonim didymos, co oznacza „bliźniak”.
Św. Tomasz występuje na kartach Ewangelii jako człowiek pozornie pełen sprzeczności. Z jednej strony przed wyruszeniem Pana do Jerozolimy mówi on do współuczniów: „Pójdźmy i my, abyśmy z nim umarli”, z drugiej niedowierza im, gdy opowiadają o zmartwychwstaniu Pańskim, stąd przylgnął do niego przydomek „niewiernego” Tomasza. Raz więc gotów jest iść ze Zbawicielem na śmierć, innym razem mówi, iż nie uwierzy we wszechmoc Pana, jeśli nie otrzyma dowodu.
Kościół zwraca uwagę na wartość zwątpienia Tomaszowego – jako rozumowe poszukiwanie Pana Boga. W takim kontekście „niewierny” Tomasz staje się pierwszym apologetą Kościoła – daje niejako wzór przyszłej apologetyki, czyli dziedziny nauki zajmującej się rozumowym i historycznym dowodzeniem prawdziwości objawionej religii. Jego zwątpienie staje się dla nas wzmocnieniem i dowodem wiary. Mówił o tym papież Grzegorz Wielki, że „więcej pomogła do wiary niewiara Tomasza niźli wiara uczniów wierzących”.
Historia św. Tomasza przypomina nam, że zwątpienie może być krokiem do głębszej wiary, jeśli jest szczere i pełne pragnienia zrozumienia.
Według tradycji Tomasz dotarł z misją ewangelizacyjną do Indii. Tam głosił Ewangelię i poniósł śmierć męczeńską.
Św. Tomasz jest patronem architektów, budowniczych, cieśli, geodetów, kamieniarzy, murarzy, stolarzy, małżeństw i teologów.
