Wydrukuj tę stronę

Polacy w internecie mogą sprawdzić strefy zagrożenia powodzią

2015-01-14, 10:45
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na stronie powodz.gov.pl można sprawdzić, czy dany teren znajduje się w strefie zagrożenia powodzią. Informacje te mogą mieszkańców Polski przestrzec przed budową domu czy kupnem mieszkania na terenie zalewowym.

Jak powiedziała PAP Urszula Sadowska z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, po wejściu na stronę i wyborze odpowiedniej opcji jesteśmy przekierowywani na witrynę, na której dostępne są mapy zagrożenia i ryzyka powodziowego.

- Na nich możemy odnaleźć swój obszar, swoją gminę i zobaczyć, czy tam zostały wyznaczone zasięgi obszarów zagrożonych powodzią, a jeśli tak, to jakie - tłumaczyła przedstawicielka wydziału ochrony przeciwpowodziowej KZGW.

Mapy powstały w ramach projektu ISOK, czyli informatycznego sytemu osłony kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami. Sadowska dodała, że oprócz gminy sprawdzić można też dany odcinek rzeki. Strefa zagrożenia powodziowego jest zaznaczona na błękitno. W przypadku miast przedstawione są prędkości przepływów wody, zaznaczone są też głębokości zalewu ewentualną powodzią.

Sadowska wskazała, że dzięki dostępowi do takich informacji możemy np. zrezygnować z budowy domu czy budynków gospodarczych w bezpośrednim sąsiedztwie wylewającej rzeki.

Jak przyznała, najtrudniejsza sytuacja jest wtedy, gdy nasz dom już znajduje się w strefie zagrożenia powodzią.

- Musimy wtedy uczyć się żyć z powodzią. Szukać informacji, jak dla naszego regionu jest prowadzona polityka zarządzaniem ryzykiem powodziowym, jakie działania są prowadzone, czy te działania zredukują poziom (wody - PAP) na moim obszarze - dodała.

Na stronie powodz.gov.pl dostępne są również poradniki dotyczące tego, jak radzić sobie z powodzią i jej skutkami.

Korzystając z witryny, możemy ponadto brać udział w konsultacjach społecznych Planów Zarządzania Ryzykiem Powodziowym, które mają wyznaczać strategię w zarządzaniu tym ryzykiem w naszym kraju. Konsultacje ogłoszono ostatnio; potrwają pół roku. PAP

Dodaj komentarz