Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział stanowczą reakcję na decyzję prezydenta Ukrainy o nadaniu elitarnej jednostce armii ukraińskiej imienia „Bohaterów UPA”. Zachowanie jest niedopuszczalne, w związku z tym polski przywódca chce odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W obliczu skandalicznego zachowania Ukraińców, historycy podkreślili, że prawda o ofiarach Wołynia wymaga nie tylko pamięci, ale także sprzeciwu wobec uznawania UPA za bohaterów.
– Nie przywrócimy Polakom życia, nie jesteśmy w stanie odwrócić historii i wrócić do tamtych czasów, i bronić kobiet i dzieci, którzy zostali zamordowani w okrutny sposób przez nacjonalistów ukraińskich. Możemy zadbać dziś o pamięć historyczną, o to, aby mówić prawdę o tym, co wydarzyło się na Wołyniu. Nasi przodkowie i rodacy zostali potraktowani w okrutny sposób. Jesteśmy w stanie także zadbać o to, by godnie pochować tych, którzy zostali zamordowani i często wrzuceni do dołów śmierci. Dzisiaj chcemy doprowadzić do ekshumacji tych, którzy nie mogli liczyć na godny pochówek. Oczywiście jestem szokowany decyzją, jaką podjął prezydent Ukrainy. Nie wiem, jakich słów tutaj użyć, bo to jest poza moją wyobraźnią, żeby współcześnie, budując suwerenne państwo ukraińskie, można było nawiązywać do formacji, która była zbrodnicza. Nie ma zgody na to, by UPA jako zbrodnicza armia, która mordowała Polaków, mogła być uznawana za bohaterską – zaznaczył dr Robert Derewenda.
Ukraińskie władze, zamiast jasno nazywać zbrodnie na Polakach, dopuszczają do utrwalania narracji, w której sprawcy są przedstawiani jako bohaterowie narodowi. Takie podejście nie tylko fałszuje historię, ale także utrudnia budowanie prawdziwego pojednania między narodami.
– Jeśli ukraińskie władze chcą twierdzić, że w ich kraju UPA nie jest rozpoznawalna jako formacja zbrodnicza, która mordowała Polaków w czasie II wojny światowej, to jest sytuacja katastrofalna. To świadczyłoby o tym, że nie ma świadomości na temat prawdy historycznej wśród Ukraińców. Warto także przypomnieć, iż wśród Polaków podczas Rzezi Wołyńskiej byli także Ukraińcy, którzy pomagali Polakom, tworzyli z nimi rodziny, nie godzili się na mordowanie, a więc wśród tych, którzy mordowali, byli też sprawiedliwi i do nich powinno odnosić się dziś państwo ukraińskie. Oni są bohaterami, wielu z nich można rozpoznać dziś z imienia i nazwiska, są na to dokumenty. Nie możemy nawiązywać do tych, którzy byli zbrodniarzami, oni nie byli bohaterami – akcentował historyk.
Zdaniem dr. Roberta Derewendy cała sytuacja, która dzieje się teraz wokół Ukrainy, jest na korzyść Rosji, ale to sprawa tylko i wyłącznie decyzji prezydenta Ukrainy.
– Ta sytuacja pewnie jest na korzyść Rosji, ale to nie ze względu na Polskę, tylko ze względu na decyzję prezydenta Ukrainy. Jeśli dzisiaj Ukraina chce utrzymywać, iż elitarna jednostka ma nosić imię zbrodniarzy, to rzeczywiście jest to argument dla propagandy rosyjskiej, ale to nie my jako Polacy dostarczamy takich argumentów, tylko dostarcza je sama Ukraina – oznajmił dyrektor oddziału IPN w Lublinie.
Całą rozmowę z dr. Robertem Derewendą można odsłuchać na stronach Radia Maryja.
Źródło: radiomaryja.pl

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.