Odczyt jest zgodny z wcześniejszym, szybkim szacunkiem GUS.
Ekonomista Marek Zuber wskazuje, że głównym motorem wzrostu była konsumpcja.
– Tu mamy wzrost prawie o 4,5 procent. Natomiast bardzo źle wyglądają inwestycje i bardzo źle wygląda kwestia eksportu. Nie będzie poważnego wzrostu, jeśli nie poprawi się sytuacja w Niemczech, w Europie Zachodniej, ale tak naprawdę chodzi głównie o Niemcy. Bardzo zła sytuacja w budownictwie. Mamy rozstrzygane przetargi w związku z KPO, ale niestety za mało pieniędzy idzie za tymi rozstrzygnięciami. Mam nadzieję, że druga połowa roku będzie tutaj lepsza i wkład inwestycji we wzrost gospodarczy będzie znacznie większy – zaznacza Marek Zuber.
Z danych GUS wynika, że inwestycje w II kwartale spadły o 1 proc. rok do roku, konsumpcja prywatna wzrosła o 4,4 proc. rdr, a popyt krajowy wzrósł o 4 proc. rdr.
RIRM
