Patriotyczna wyprawa połączyła wschód i południe Europy. Tegoroczna trasa przebiegała m.in. przez Litwę, Białoruś, Ukrainę, Bułgarię, Rumunię, Grecję i Węgry.
Wiceprezes Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński Grzegorz Gajewski podkreślił, że celem każdego rajdu katyńskiego jest kultywowanie pamięci historycznej.
– Przede wszystkim kultywowanie tych przymiotów, które są ważne i dla nas, i dla młodego pokolenia. Przekazywanie patriotyzmu, przywiązania do wiary katolickiej, do tożsamości narodowej. To wszystko, co najpiękniejsze, można powiedzieć, jest na Kresach, bo właściwie te Kresy to kiedyś było centrum Polski. Dzisiaj Polska się troszeczkę przesunęła na zachód, ale to nie znaczy, że Polaków tam nie ma. To nie znaczy, że nie zostały tam groby i że nie została nasza historia. I chcemy pokazywać też Polakom, młodszemu pokoleniu przede wszystkim, docierać do szerszego grona osób z tym przesłaniem, że Polska jest nie tylko w obecnych granicach Rzeczypospolitej, ale również Polska żyje tam, szczególnie w tych ludziach, którzy tam zostali – mówił Grzegorz Gajewski.
Motocyklistom co roku towarzyszą też księża kapelani, którzy sprawują Eucharystię. Pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia był komandor Wiktor Węgrzyn, który zmarł w 2017 roku.
RIRM
