Jest to wyjątkowe wydarzenie, podczas którego bogaty dorobek kultury Kresów pokazywany jest poprzez film, teatr, muzykę i literaturę.
Adam Radziszewski, dyrektor festiwalu, powiedział białostockiemu „Kurierowi Porannemu”, że „nasz festiwal był pomyślany jako impreza, której właściwie nie było po ’89 roku”. „Owszem są różne imprezy dotyczące Kresów, jak konkursy recytatorskie, imprezy folklorystyczne, sportowe, czy polonijne. Jednak takiej, która obejmowałaby równocześnie tematykę filmową, literacką, teatralną, muzyczną i inne – nie spotkałem” – mówił Radziszewski.
Motywem przewodnim tegorocznego festiwalu jest Grodno i Grodzieńszczyźna, które odegrały szczególną rolę w historii Rzeczypospolitej. Temu regionowi i związanym z nim postaciom (m.in. królowi Stefanowi Batoremu, Tadeuszowi Reytanowi, Tadeuszowi Kościuszce, Adamowi Mickiewiczowi, Elizie Orzeszkowej, Czesławowi Niemenowi) poświęcone są spotkania autorskie,projekcje filmowe, koncerty, spektakle, debaty historyczne, prelekcje, wystawy.
Partnerem festiwalu jest Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA, który przygotował filmy edukacyjne oraz wystawę plenerową „Podróż w nieznane”, prezentującą ślady działalności Polaków rozrzuconych po świecie.
Po raz pierwszy Festiwal Kresy Bezkresy odbył się cztery lata temu. Poprzednie edycje poświęcone były Lwowi i Ziemi Lwowskiej, Wilnu i Wileńszczyźnie oraz Armii Andersa. Organizatorzy zdradzili już temat przyszłorocznego festiwalu – Północne kresy Rzeczypospolitej, czyli Żmudź, Kurlandia, Latgalia, Inflanty.
Jak podkreślają organizatorzy, wydarzenie poświęcone jest upowszechnianiu wiedzy o bogatym dziedzictwie kulturowym polskich Kresów, a także rozwijaniu dialogu z narodami dawnej Rzeczypospolitej, m.in. Litwinami, Ukraińcami, Białorusinami, Żydami i Tatarami.
