„Moim zdaniem, miało to formę hejtu. Jeśli później dziwimy się, że hejt szerzy się w placówkach oświatowych (...), to Sejm jest miejscem publicznym, gdzie wszystko jest transmitowane. Jako polityk o bardziej umiarkowanych poglądach uważam, że te długie posiedzenia były pożywką dla hejtu. Ta najważniejsza instytucja nie prezentowała się opinii publicznej tak, jak powinna. Powaga i prawdziwa dyskusja, które miały się odbyć, zostały zagłuszone przez kpiny i przechwałki” – powiedziała Tamašunienė w czwartek w rozgłośni „Žinių radijas”.
Podkreśliła, że Sejm „powinien omawiać sprawy o wiele ważniejsze dla społeczeństwa i rozpatrywać te problemy, których jest wiele, na których rozwiązania czekają ludzie, a my poświęcamy tyle czasu na takie bezsensowne sprawy”.
W opinii minister, konieczne jest uregulowanie relacji między dyrektorem generalnym LRT a Radą – jest to powszechne we wszystkich, np. instytucjach edukacyjnych czy zamkniętych spółkach akcyjnych.
„Rada jest narzędziem, które pozwala dyrektorowi generalnemu sprawniej i bardziej racjonalnie organizować działalność nadawcy publicznego, tak aby nie było żadnych pytań ani wątpliwości, aby wyniki audytów przeprowadzonych w tej instytucji były lepsze, aby tych naruszeń nie było, które mimo wszystko znalazły się w orzeczeniu Komitetu Audytu i Państwowej Kontroli. Oczywiście, wszystko da się naprawić, ale właśnie po to jest Rada, aby to korygować wspólnie z dyrektorem” – powiedziała Tamašunienė.
Minister sprawiedliwości odniosła się też do trwających protestów środowiska dziennikarskiego i kultury, które w ww. poprawkach obawia się w ograniczeniach słowa na Litwie. Polityk podkreśliła, że nikt nie zamierza ograniczać wolności słowa.
„Naprawdę nie będzie żadnych ograniczeń wolności słowa. Rada jest instytucją, która ma zapewnić jak największą różnorodność opinii” – powiedziała.
W Sejmie trwa rozpatrywanie, zgłoszonych przez rządzących, poprawek do ustawy o LRT. Dziś ma się odbyć ostatnie, trzecie głosowanie w tej sprawie.
Poprawki przewidują, że powoływanie i odwoływanie dyrektora generalnego LRT będzie odbywać się w głosowaniu tajnym. Ponadto, w przypadku zatwierdzenia zmian, dyrektor generalny nadawcy publicznego mógłby zostać odwołany ze stanowiska w przypadku wyrażenia wotum nieufności z powodu nienależytego wykonywania obowiązków lub w przypadku niezatwierdzenia przez Radę rocznego sprawozdania z działalności. Ponadto taka decyzja musiałaby zapaść większością głosówczłonków Rady, tj. co najmniej 7 z 12.
Opozycja uważa, że proponowane poprawki są wadliwe, dlatego, próbując opóźnić proces ich przyjęcia przez Sejm, zarejestrowała we wtorek ponad 150 ironicznych, absurdalnych propozycji. Ich rozpatrywanie potrwało aż do godz. 2 w nocy i było kontynuowane w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu. W środę opozycja zarejestrowała jeszcze około 100 propozycji.
Podczas gdy rozpatrywano poprawki do ustawy o LRT, przed Sejmem odbywał się protest zorganizowany przez środowisko dziennikarskie i kultury. Na placu Niepodległości w pobliżu budynku parlamentu rozpalono ogniska, a w akcji wzięło udział kilka tysięcy osób. Protesty mają też być kontynuowane w czwartek.
Na podst. ELTA
