Szefowa rządu powiedziała o tym dziennikarzom w Pałacu Prezydenckim, gdzie spotkała się dziś z prezydentem Gitanasem Nausėdą.
„Okoliczności zmuszają nas do podejmowania decyzji, nawet jeśli są one bardzo bolesne, ale nie mogę pozwolić na to, aby w tak ważnym obszarze dochodziło do nieporozumień i zakłóceń. Moim celem jest zapewnienie sprawnego funkcjonowania ministerstwa i zrobię to w najbliższej przyszłości” – podkreśliła Ruginienė. Dodała, że minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz czasowo będzi pełnił funkcję ministra ochrony kraju.
Według premier, jej poglądy na tę kwestię były zbieżne z poglądami prezydenta Gitanasa Nausėdy. Podczas rozmowy, jak poinformowała szefowa rządu, omawiano również możliwe kandydatury na stanowisko ministra ochrony kraju.
Mówiąc o przyczynach, które zniszczyły zaufanie do ministra, szefowa rządu wskazała na kłamstwa Šakalienė i skargi pracowników resortu.
„Nigdy nie karałam za błędy, bo wszyscy popełniają błędy, ale nie mogę tolerować kłamstwa” – powiedziała Ruginienė. Dodała też, że „bardzo ważne jest dla mnie, jak pracownicy czują się w zespole”. „Wydarzenia ostatnich tygodni były tylko akcentem końcowym, ale pewne rzeczy narastały od dawna. Ta decyzja zapadła szybciej, ale być może była nieunikniona” – stwierdziła.
We wtorek minister ochrony kraju Šakalienė oświadczyła, że ma zamiar podać się do dymisji. Tegoż dnia po południu spotkała się z prezydentem Gitanasem Nausėdą, który, jak poinformował wówczas doradca prezydenta D. Matulionis, poprosił minister, aby na razie nie składała rezygnacji.
Do sporów między członkami rządu doszło po nieformalnym spotkaniu ze społecznikami i dziennikarzami, które odbyło się w Ministerstwie Ochrony Kraju w zeszłym tygodniu. Podczas spotkania rzekomo twierdzono, że przyszłoroczny budżet obronny będzie niższy niż w rzeczywistości.
Na podst. ELTA
