„W budżecie na 2026 rok na obronę zostanie przeznaczone 5,38 proc. PKB, co jest rekordowo dużo. Sądzę, że w ciągu roku zrobiliśmy spory skok, ale sytuacja geopolityczna nas do tego zobowiązuje i dyktuje, co robić” – powiedziała w środę dziennikarzom premier Inga Ruginienė.
Minister finansów Kristupas Vaitiekūnas powiedział, że w przyszłym roku planuje się wydać na obronę narodową łącznie ponad 4,79 mld euro.
Według premier, obrona to nie tylko zakup broni, ale też przygotowanie innych instytucji, takich jak Państwowa Służba Graniczna (VSAT) i policja, a także gotowości cywilów.
„Nie myślmy o obronie wyłącznie poprzez zakup broni. W czasie wojny w grę wchodzi wiele innych rzeczy – wszystkie nasze struktury, takie jak VSAT i policja. (...) Ponadto za mało pracujemy z cywilami. To wymaga większych inwestycji, (...) wszyscy musimy być przygotowani, nie tylko wojsko. Co prawda, dziś jest tylko plan i pomysł” – mówiła Ruginienė.
Dodała, że „co z tego, jeśli obrona narodowa będzie naprawdę silna, ale policja i ludność cywilna nie będą gotowi na dzień X. (...) Będziemy musieli rozszerzyć plan obronny i inwestować jeszcze więcej, angażując wszystkich” – powiedziała szefowa rządu.
Minister finansów zapewnił, że choć głównym priorytetem przyszłorocznego budżetu pozostaje obronność, to obrona narodowa nie jest wyłączną odpowiedzialnością Ministerstwa Ochrony Kraju, więc środki przeznaczone na obronę mogłyby być również wykorzystane przez inne instytucje.
„Ten budżet to budżet obrony narodowej. Jest on obecnie taki, jaki jest. Główną instytucją jest Ministerstwo Ochrony Kraju, ale obrona kraju nie ogranicza się do jednej instytucji – istnieje cały rząd, który będzie podejmował decyzje i rozdzielał pieniądze w sposób najlepiej odpowiadający potrzebom obronności kraju” – stwierdził Vaitiekūnas.
Zzaznaczył też, że w budżecie będzie przestrzegana dyscyplina fiskalna – deficyt budżetowy nie przekroczy 3 proc. PKB, a dług publiczny nie przekroczy 60 proc. PKB.
Na podst. ELTA
