Wydrukuj tę stronę

Jak socjaldemokraci w rejonie wileńskim pracują na pokaz, podczas gdy infrastruktura i drogi pozostają nienaprawione

2025-07-26, 17:36
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Radna Renata Sobieska Radna Renata Sobieska

Na początku lata do Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego wpłynął projekt uchwały – 300 000 euro z budżetu samorządu na wsparcie wspólnot działkowych w rejonie wileńskim. Po długich dyskusjach zarówno w komitetach, jak i frakcjach projekt został odrzucony na posiedzeniu Rady. Mimo że większość właścicieli ogrodów działkowych w rejonie wileńskim to mieszkańcy Wilna, to działania na rzecz poprawy infrastruktury na terenie ogrodów działkowych są mile widziane. Z drugiej strony jestem przekonana, że program ten nie jest skuteczny, a nawet w pewnym sensie wadliwy, nieefektywnie wykorzystuje środki budżetu samorządu, nie rozwiązuje istotnych problemów i faktycznie nie przyczyni się do wzrostu dobrobytu mieszkańców. To właśnie te argumenty spowodowały, że Rada nie wyraziła zgody:

1. Ten środek jest nieskuteczny i nie tworzy realnej wartości. Proponowane maksymalne wsparcie dla jednej wspólnoty – 5000 euro co trzy lata – jest ewidentnie za małe, aby móc przeprowadzić znaczące prace infrastrukturalne. Taka suma nie pokrywa ani kosztów projektowania, ani kosztów rejestracji i z pewnością nie pokryje kosztów faktycznego utrzymania dróg ani sieci inżynieryjnych.

2. Działanie to można śmiało nazwać marnotrawieniem dużych środków z budżetu samorządu. Przeznaczanie 300 tys. euro rocznie na bardzo małe projekty, które w rzeczywistości nie zmieniają jakości życia wspólnot, to nieefektywne wykorzystanie środków. Nie jest tajemnicą, że brakuje inwestycji w podstawową infrastrukturę rejonu, zwłaszcza w drogi, a pieniądze te stałyby się gestem symbolicznym, nie przynoszącym wyraźnych i namacalnych rezultatów.

3. Sytuacja wspólnot działkowych i wynikające problemy mają być sferą skoordynowanych działań politycznych na szczeblu rządowym lub co najmniej polityki regionalnej, wspieranych ze środków Unii Europejskiej lub budżetu państwa. Również ze środków samorządu m. Wilna, który dysponuje ogromnym budżetem. Dopiero wtedy będzie można rozmawiać i dyskutować o rzeczywistym wpływie. Na szczeblu rejonowym projekt ten jest jedynie na pokaz, nie jest jednak poparty długoterminową wizją i nie rozwiązuje realnych problemów. Prawdą jest, że obecni rządzący w Sejmie RL i rządzie – w tym przypadku socjaldemokraci – powinni zainicjować rozwiązania strukturalne, ale cały kraj widzi, że na przedszkodzie stoi brak uwagi oraz skandale polityczne i osobiste.

4. To nie pierwszy raz, kiedy kierownictwo rejonu, na czele z socjaldemokratą, merem R. Duchniewiczem, przedstawia dziwne i nieadekwatne do obecnej sytuacji projekty: zmniejszane są rekompensaty dla mieszkańców, znacznie zwiększane są opłaty np. za wywóz odpadów. Proponowano podniesienie opłat za naukę w szkole artystycznej i na targowisku w Rudominie. Jednocześnie proponuje się wspierać infrastrukturę, której korzyści są zupełnie nieskuteczne i wątpliwe. Zdaniem większości radnych, jest to niewłaściwy wybór priorytetów, dlatego takie projekty nie uzyskują akceptacji. Jeśli priorytetem jest dobro mieszkańców, wsparcie ma być skoncentrowane na rozwiązaniach, które obejmują szerszy krąg mieszkańców rejonu i tworzą korzyści systemowe.

5. W rejonie wileńskim rośnie kolejka dróg do wyasfaltowania. Jednocześnie samorząd proponuje przeznaczyć aż 300 tys. euro rocznie wspólnotom działkowym, głównie wilnianom. Obecnie coraz więcej miejscowości czeka w kolejce na asfaltowanie głównych dróg, ale zamiast tych podstawowych i priorytetowych inwestycji proponuje się finansowanie małych, drobnych i nieefektywnych prac, nie mając jasno określonych celów.

6. Zgodnie z decyzją frakcji AWPL-ZChR możliwe są rozwiązania alternatywne i bardziej zrównoważone. Frakcja opowiada się za namacalnym i skutecznym wsparciem wspólnot działkowych, ale ma to być czynione w ramach realnych programów, które mogłyby uzyskać wsparcie Unii Europejskiej lub przyciągnąć państwowe inwestycje. Taki model zapewniłby długoterminowe finansowanie, znaczne kwoty i prace, które faktycznie zmieniłyby jakość życia mieszkańców tych obszarów.

7. Zaproponowane rekompensaty to jedynie imitacja. Ta inicjatywa socjaldemokratów – podobnie jak obiecane milionowe rekompensaty za prywatne przedszkola rodziny Landsbergisów – nie poprawia ani jakości usług, ani ich dostępności, lecz często służy jedynie interesom biznesowym lub staje się narzędziem agitacji wyborczej, a także narzędziem dzielenia i manipulowania ludźmi.

Ta propozycja frakcji socjaldemokratycznej – nie tędy droga. Mieszkańcy rejonu potrzebują realnej pracy, a nie symbolicznych rozwiązań. Musimy zająć się przyczyną, a nie objawami, a to wymaga długoterminowego i skutecznego podejścia strategicznego. Dziś dużo uwagi i środków finansowych trzeba przeznaczyć przede wszystkim na służbę zdrowia i drogi lokalne.

Renata Sobieska
Radna Samorządu Rejonu Wileńskiego

Komentarze   

 
#10 Józef 2025-08-21 11:20
Dobrze że radni AWPL patrzą merowi na ręce. Jest dużo pracy, a nie tylko żeby mer się lansował w mediach i wymądrzał. Tu potrzeba zakasać rękawy i brać się do roboty, inaczej to nie ma sensu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 Andrzej 2025-08-13 06:38
Zgadzam się ze stanowiskiem Radnej AWPL-ZChR Renaty Sobieskiej, że mieszkańcy rejonu potrzebują realnej pracy, a nie symbolicznych rozwiązań. Że trzeba zająć się przyczyną, a nie objawami, a to wymaga długoterminowego i skutecznego podejścia strategicznego. Dziś dużo uwagi i środków finansowych trzeba przeznaczyć przede wszystkim na służbę zdrowia i drogi lokalne.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Paweł 2025-08-03 22:43
Wiem, że dla Duchnevica obchodzi tylko robienie interesów z biznesami, a prostego człowieka ma gdzieś!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Bożuchowski 2025-08-03 22:42
Dzisiejsi socjaldemokraci Litwy będący bezpośrednimi spadkobiercami litewskich komunistów współpracujących ze Stalinem są mocno antypolscy. Będąc kilkukrotnie u władzy pokazali to antypolskie oblicze aż nadto:
- W 1994 roku zabronili ZPL starować pod własną nazwą w wyborach.
- Rok później w 1995 roku, po reformie terytorialnej, która była antypolskim krokiem, samorządy zostały wyeliminowane z procesu zwrotu ziemi i sprawy te przekazano w gestię powiatów.
- W tym samym 1995 roku przyjęto Ustawę o języku państwowym, zgodnie z którą wszelkie napisy w Republice Litewskiej mogą być umieszczane wyłącznie w języku państwowym. Ustawa ta naruszyła Traktat polsko – litewski i konwencje międzynarodowe.
- Następnie w 1996 roku na mocy ustawy o przyłączonych terytoriach powstało tzw. wielkie Wilno. Do stolicy zostało dołączonych kilkadziesiąt miejscowości podwileńskich zamieszkałych w większości przez ludność polską. Doszło w ten sposób do najbardziej haniebnej decyzji w najnowszej historii państwa litewskiego uderzającej w restytucję ziemi.
- Również decyzją socjaldemokratów w 1996 roku ustanowiono zawyżony próg wyborczy dla mniejszości, aby utrudnić Polakom startowanie w wyborach.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Mieszkaniec 2025-08-03 20:35
Ten mer co dzięki landsbergistom wygrał wybory! Dlatego teraz wszystko robi dla biznesów landbergistow i odpracowuje! Jak dobrze pamiętamy chciał zamknąć polskie szkoły, a także wprowadzić litewski pion w Zujunach i Galgach! Wstyd i hańba z takiego pseudo polaka.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 Jerzy 2025-07-30 10:56
Mieszkańcy rejonu potrzebują realnej pracy, a nie symbolicznych rozwiązań. A tym bardziej nie chcą pustego samozadowolenia mera i jego nieustannego lansowania samego siebie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 Tomasz 2025-07-28 19:35
Wielkie rozczarowanie. Mer do dymisji!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#3 L. 2025-07-27 00:51
Ten mer socdem to zwyczajny pustozwon, tylko do gadania.Jego ekipa to samo.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#2 czytelnik 2025-07-27 00:50
Socjaldemokraci działają tak, jak działali w przeszłości, zgodnie z klasycznym modelem – mówisz jedno lub to, co ludzie chcą usłyszeć, a robisz zupełnie co innego.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 Janusz 2025-07-26 23:57
To nie pierwszy raz, kiedy kierownictwo rejonu, na czele z socjaldemokratą, merem R. Duchniewiczem, przedstawia dziwne i nieadekwatne do obecnej sytuacji projekty: zmniejszane są rekompensaty dla mieszkańców, znacznie zwiększane są opłaty np. za wywóz odpadów. Proponowano podniesienie opłat za naukę w szkole artystycznej i na targowisku w Rudominie. Jednocześnie proponuje się wspierać infrastrukturę, której korzyści są zupełnie nieskuteczne i wątpliwe.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz