Wydrukuj tę stronę

Agentura w natarciu, czyli jak zakłóca się uroczystości patriotyczne Polaków

2025-08-07, 15:45
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Inauguracja tygodniowych uroczystości 81. rocznicy Operacji AK "Ostra Brama". Wileńska Rossa 7 lipca 2025 r. Inauguracja tygodniowych uroczystości 81. rocznicy Operacji AK "Ostra Brama". Wileńska Rossa 7 lipca 2025 r. L24.lt

W związku z próbą prowokacyjnego zakłócenia uroczystości patriotycznych z okazji 81. rocznicy Operacji „Ostra Brama” przez znanego prowokatora Jarosława Wołkonowskiego, zamieszczamy bez skrótów jego oszczerstwa i brednie, które zostały zamieszczone na łamach „Kuriera Wileńskiego”. Tuż po tym oszczerczym artykule zamieszczamy komentarz prezesa Związku Polaków na Litwie.


Wołkonowski: Kontrowersje w obchodach „Ostrej Bramy” ZPL-u

W tym roku mija 81. rocznica operacji „Ostra Brama”. Na obchody nie zostali zaproszeni ostatni żyjący uczestnicy walk, a data została przesunięta na 7 lipca — wejście Armii Czerwonej — choć już nie ma takiej potrzeby.

Celem operacji „Ostra Brama” 6 lipca 1944 r. było wyzwolenie Wilna od Niemców przed przyjściem Armii Czerwonej, aby w ten sposób zademonstrować istnienie państwa polskiego.

Tegoroczne obchody organizowane przez Związek Polaków na Litwie wywołują kontrowersje. Z „Kurierem Wileńskim” skontaktowali się Czytelnicy, którzy nie są zadowoleni ze sposobu i atmosfery organizacji obchodów.

Dowiedzieliśmy się, że ostatni dwaj żyjący kombatanci, którzy brali bezpośredni udział w operacji „Ostra Brama”, nie zostali na obchody zaproszeni. Stanisław Poźniak i Kazimierz Abend zostali odstawieni na drugi plan. To jednak nie koniec kontrowersji.

Operacja zaczęła się faktycznie wieczorem 6 lipca ze względu na szybki postęp Armii Czerwonej. Z kolei 7 lipca weszła Armia Czerwona, która dołączyła do już toczących się walk. Kombatanci obchodzą 6 lipca, a ZPL swoje obchody w tym roku rozpoczął 7 lipca.

Prof. Jarosław Wołkonowski, badacz działalności AK na Litwie i wieloletni sekretarz akowskich organizacji, uważa, że nie ma już potrzeby przesuwać obchodów na 7 lipca, tym bardziej, że 6 lipca jako dzień wolny od pracy jest wygodniejszy.

— Operacja rozpoczęła się 6 lipca, a 7 lipca weszła Armia Czerwona. Czyje wejście więc świętuje Związek Polaków na Litwie? Przed laty przesuwanie na 7 lipca było zrozumiałe, ponieważ 6 lipca jest litewskie Święto Państwa, chciano uniknąć prowokacji. Teraz nikt obchodów nie zaatakuje, a nawet symbolicznym byłoby je połączyć — podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” prof. Wołkonowski.

— Przykro, że ZPL nie zaprosił ostatnich żyjących uczestników operacji, kombatantów. Rozmawiałem z nimi i nie mogą zrozumieć, dlaczego zostali odstawieni na drugi plan, jest to po prostu rażący błąd. Kombatanci AK muszą być zaproszeni! Są to żywi świadkowie, muszą być honorowani, póki są między nami. W niedzielę 6 lipca o godz. 12 nad Wilnem przeleciały dwa polskie F-16. Wtedy właśnie kilka polskich organizacji — Klub Kombatantów AK, Fundacja Pamięci Narodowej, „Forum Wileńskie” i pracownicy Ambasady RP zapalili znicze i złożyli wieńce na cmentarzu w Kolonii Wileńskiej, gdzie w kościele odprawiono nabożeństwo, zapalono znicze na cmentarzu wojskowym na Rossie. Zakończenie uroczystości operacji „Ostra Brama” powinno być w Miednikach Królewskich, skąd Sowieci wywieźli ponad 4 tys. żołnierzy AK do Kaługi, mordując obok Miednik około 20 żołnierzy AK — dodaje Wołkonowski.

Prezes ZPL: Strzeżmy się agentur, idźmy swoją drogą

W artykule opublikowanym w Kurierze Wileńskim pojawiły się niedorzeczne oszczerstwa Jarosława Wołkonowskiego wobec organizatora polskich patriotycznych uroczystości Operacji „Ostra Brama”, którym jest Związek Polaków na Litwie. Zarzut, że uroczystości na Rossie zorganizowano 7 a nie 6 lipca jest absurdalny. Chociaż Operacja rozpoczęła się w nocy z 6 na 7 lipca, jednak oficjalną datą rozpoczęcia Operacji jest 7 lipca. Właśnie datę 7 lipca podaje instytucja upoważniona do dokumentowania ważnych dla Polski i Polaków wydarzeń historycznych, polski Instytut Pamięci Narodowej. W opublikowanym na stronie IPN „Kalendarium Operacja „Ostra Brama” – 7 lipca 1944 r.” oficjalnie stwierdza się:

„Operacja rozpoczęła się 7 lipca 1944r. w godzinach wczesno porannych., ok. 4 tys. żołnierzy AK uderzyło na miasto (...)”

J. Wołkonowski chce widocznie przesunąć tę datę na 6 lipca, żeby w dniu święta państwa litewskiego w sposób prowokacyjny skonfrontować litewskie uroczystości państwowe z uroczystościami Związku Polaków na Litwie.

W tegorocznych uroczystościach 7 lipca udział wzięli nie tylko przedstawiciele ZPL i Polacy z Wileńszczyzny, ale też między innymi zastępca Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Dudziński, poseł na Sejm RP Robert Telus. Wołkonowski nie tylko zignorował uczczenie pamięci Bohaterów AK na Rossie 7 lipca, ale w sposób prowokacyjny w mediach zaatakował te uroczystości.

To skandaliczny atak na pamięć o bohaterskich Żołnierzach AK, o których J. Wołkonowski dowiedział się, jak sam mówił w wywiadzie dla Wilnoteki, dopiero w roku 1988, podczas gdy polscy patrioci Wileńszczyzny pielęgnowali tę pamięć w swych rodzinach i nie tylko, jak w moim przypadku. Miałem te wiadomości od świętej pamięci swojego ojca Władysława i jego starszego brata AK - owca Adama, uczestnika Operacji „Ostra Brama” i więźnia na zamku w Miednikach Królewskich, a później łagrów w Kałudze, ale też babci ciotecznej ze strony mamy Ludwiki, naocznego świadka bitwy AK pod Krawczunami - Płocieniszkami - Nowosiółkami. Miałem odwagę przekazać wiedzę o AK, jak też mordzie katyńskim, dla swych kolegów jak też nauczycieli w wieku młodzieńczym w roku 1980, za co byłem prześladowany i przesłuchiwany w szkole przez sowieckich oficerów.

Brednie Wołkonowskiego to nie tylko skandaliczny atak na ZPL, ale też atak na Ambasadę RP w Wilnie i na polski Parlament, których przedstawiciele wspólnie z ZPL złożyli symboliczne wieńce przy Mauzoleum Matki i Serca Syna i oddali hołd spoczywającym na Rossie żołnierzom Armii Krajowej oraz mieli oficjalne rocznicowe przemówienia razem z moją skromną osobą jako prezesem ZPL.

Ostatni Żołnierz Wileńskiej AK kpt. Stanisław Poźniak, z którym wzajemnie sympatyzujemy i szanujemy się, jak sam powiedział, wiedział o planowanych uroczystościach, ale nie mógł mimo wielkich chęci przyjechać 7 lipca na Rossę, gdyż Jarosławowi Szostko z przyczyn obiektywnych nie udało się tak jak zawsze razem z kpt. Poźniakiem przybyć.

Czytając w KW te pomówienia i kłamstwa J. Wołkonowskiego przychodzą na myśl słowa Wilniuka Marszałka Józefa Piłsudskiego|: „Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce (...)".

A mimo prowokacji cieszy fakt, że w tym roku Związkowi Polaków na Litwie bez żadnych dotacji, samodzielnie udało się zorganizować uroczystości: wczoraj na Rossie, dziś 8 lipca w Skorbucianach i Kolonii Wileńskiej. Czekają na nas uroczystości 10 lipca w Boguszach, gdzie podstępnie zostali aresztowani oficerowie sztabu Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej przez NKWD i zwieńczenie pamięci o Operacji Ostra Brama w Krawczunach 13 lipca, gdzie będzie odprawiona Msza św. w intencji Bohaterów AK, a po uroczystościach Rodacy są zaproszeni na koncert patriotyczny i piknik żołnierski.

Komentarze   

 
#10 Janusz 2025-07-16 17:16
Cześć i chwała Bohaterom!
Walczyli o wolną Polskę, za swoją rodzinną Wileńszczyznę.
Na zawsze w naszej pamięci!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 mieszkaniec 2025-07-16 17:14
To były podniosłe i piękne patriotyczne uroczystości, doskonale zorganizowane. Nasza naczelna organizacja społeczna Związek Polaków na Litwie niezmiennie i wytrwale stoi na straży polskości na Wileńszczyźnie. Za to należą się wielkie słowa podziękowania.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Jan suchocki 2025-07-11 22:01
Z mojej rodziny było 4w Kałudze był tam też Bernard Ladysz Czesc i chwala bohaterom
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Karol 2025-07-10 17:42
Mój pradziadek był w AK i o Operacji "Ostra Brama" wiem z opowieści naocznego świadka. Bardzo cieszy, że ZPL opiekuje się upamiętnieniem tych wydarzeń i przede wszystkim ludzi, co oddali życie za Naszą Ojczyznę.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 definicja agenta wpływu 2025-07-10 17:10
Na Litwie komunistyczną agenturę KGB przepisano na litewską. Oto jak o metodach agentury wpływu pisał znany politolog:

„Definicja agenta wpływu nie pozostawia złudzeń: jego zadaniem jest wywieranie wpływu na instytucje polityczne i państwowe oraz na opinię publiczną. Do tego celu wykorzystuje często kontakty osobiste, stanowisko zawodowe i pozycję społeczną. Narzędziem realizowania działalności agentury wpływu mogą być również środki masowego przekazu. Jej działania realizowane są poprzez propagandę, dezinformację oraz dywersję polityczną w celu urabiania opinii polityków, dziennikarzy i grup nacisku w kierunku przychylnym zamiarom mocodawcy. Agentura wpływu należy do najskuteczniejszych sposobów informacyjnego oddziaływania. Agent wpływu postrzegany jest w swoim środowisku, jako obywatel, który prywatnie bądź publicznie głosi swoje poglądy. Szkody wyrządzone przez agenta wpływu są potencjalnie ogromne, zwłaszcza, jeśli jest on wysokim urzędnikiem państwowym. Do zadań agentury wpływu należy sterowanie opinią publiczną poprzez rozpowszechnianie odpowiednio dobranych informacji, dezinformacji, opinii i argumentów, oraz chwytliwych sloganów i słów wytrychów zastępujących wiarygodną ocenę faktów. Agentura wpływu ma sterować opiniami środowiska, w którym się obraca. Zadanie to wypełnia posługując się technikami zarządzania postrzeganiem, co w mniej politycznie poprawnych słowach można określić, jako atrakcyjnie podane, ordynarne fałszowanie rzeczywistości.”
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 Wilniuk 2025-07-10 16:42
Niestety tych zdrajców u siebie kilku mamy. Dodam tu Czesława Okińczyca, który figuruje w dzienniku „Respublika” na liście tajnych współpracowników KGB. Także Zbigniewa Balcewicza, jak donoszą media to były koordynator sowieckich służb specjalnych w Wilnie. Dzisiaj na pewno przepisali się i zostali utajnieni przez Saugumę. No i odpracowują w mediach oczerniając polskich patriotów Wileńszczyzny.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 Członek klubu AK 2025-07-10 16:37
Rodacy nie dziwmy się zbytnio, że Jarosław W. atakuje polskie organizacje i polskie uroczystości. To przecież były agent KGB, którego zdemaskował AK-owiec Henryk Sieczyński. Jarosław W. tłumaczył się później na spotkaniu klubu weteranów żołnierzy AK, że rzekomo pracował w gmachu KGB jako elektryk. Ale AK-owiec Henryk Sieczyński nie tylko zdemaskował agenta, ale też przedstawił dla wszystkich imienną przepustkę do gmachu KGB z adnotacją „niesztatnyj sotrudnik” czyli współpracownik nieetatowy.
Późniejsze antypolskie wyskoki Jarosława W. świadczą o tym, że jako agent KGB został utajniony już przez litewską bezpiekę, na którą tacy właśnie pracują po przyznaniu się i następnie utajnieniu. No a powszechnie wiadomo że sauguma i szaulisi w swych dziejach to antypolscy nacjonaliści. Czyli widzimy jak niektórzy nisko upadają, najpierw służą KGB później nowym gospodarzom. Hańba dla zdrajców!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#3 Alicja 2025-07-10 16:36
Jak to wspaniale że mamy Związek Polaków na Litwie, w dodatku silny i prężnie działający. To nasza, Polaków wileńskich, sztandarowa organizacja, która oczywiście nie podoba się przeciwnikom polskości.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#2 wolski 2025-07-10 16:32
Jarosław W. to znany na Wileńszczyźnie prowokator wykonujący agenturalną robotę służb landsbergisowskich. Dzisiaj atakuje uroczystości w 81. rocznicę operacji AK „Ostra Brama”. Przed kilku laty atakował Uniwersytet Polski w Wilnie, filię Uniwersytetu w Białymstoku. Został słusznie wyrzucony z uczelni (szkoda, że tak późno) i wziął się za kampanię oszczerczą polskiego uniwersytetu i nawet wszczynał procesy sądowe. Wszystko po to, żeby Uniwersytet Polski w Wilnie, filia Uniwersytetu w Białymstoku, nie puściła korzeni i przestała rozwijać się. Czyli scenariusz litewskich nacjonalistów w wykonaniu prowokatora.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 Wilniuk 2025-07-10 16:32
Dziękujemy dla ZPL za zorganizowanie całego cyklu imprez patriotycznych w 81. rocznicę operacji AK „Ostra Brama”. Cześć i chwała naszym polskim bohaterom, wyzwolicielom Wilna!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz