– Nieprzypadkowo na prezentację książki pt. „Miedniki Królewskie wczoraj i dziś, część II” wybrano datę 3 sierpnia. Wszak tego dnia 2016 rok ojciec Józef przyjechał na Litwę. Wtedy – do pracy we franciszkańskim kościele pw. Wniebowzięcia NMP przy ul. Trockiej w Wilnie. Także 3 sierpnia 2020 roku ojciec Józef przyjechał do Miednik, aby objąć kierownictwo parafią – mówił podczas prezentacji ojciec Marek Adam Dettlaff, założyciel Franciszkańskiego Centrum Kultury w Wilnie, które wydało tę publikację. Podkreślił przy tym, że to jest już 17. książka autorstwa ojca Józefa. Wydanie zostało sfinansowane przez Jelenę Olszewską.
Bogaty dorobek autorski
Sam autor przyznał, że takim motorem napędowym, który go pchnął do pisania o Miednikach, była... pandemia. Kapłan – znany też m.in. z dobrego humoru i sypania kawałami przy każdej okazji – nie omieszkał i tym razem zażartować i na pytanie, co natchnęło ojca do zbierania materiałów i pisania, zaznaczył, że pandemia. Zaś na poważnie opowiadał, iż zawsze, kiedy przyjeżdża do jakiejkolwiek miejscowości, stara się poznać jej historię. Ojciec Józef jest znaną postacią w gronie polskich badaczy Kościoła. Na swoim koncie ma sporo historycznych publikacji dotyczących przede wszystkim dziejów franciszkańskiego zakonu na terenach Rzeczpospolitej Obojga Narodów (w prowincji litewsko-białoruskiej) – to też było tematem jego pracy doktorskiej z historii Kościoła. W jego dorobku są publikacje o miejscowościach na Białorusi, gdzie pracował przed przyjazdem na Litwę, a także o jego rodzimej Jałówce (Białostocczyzna). Jedna z książek była dodrukowana – to wydanie notatnika z getta grodzieńskiego, który zachował się na poddaszu franciszkańskiego kościoła pw. Matki Boskiej Anielskiej w Grodnie.
Publikacja „Miedniki Królewskie wczoraj i dziś, cz. II” jest podzielona na dwie części. Pierwsza składa się z opisu włości, na których terenie położone były miejscowości należące do parafii miednickiej, oraz z opisu samych miejscowości. Zostało wspomnianych 50 miejscowości, które na przestrzeni dziejów należały przez określony czas do parafii miednickiej. Przy niektórych miejscowościach zostały zamieszczone fotografie z nabożeństw majowych, w których uczestniczyli ich mieszkańcy. Autor odwiedził wszystkie krzyże, przy których była tradycja spotykania się na majowych. Druga część pracy nazywa się: kultura i ludzie: oświata, Kościół i spis ludności. Jak sama nazwa wskazuje, odnosi się do oświaty na terenie parafii miednickiej i ludzi, którzy ją tworzyli. W rozdziale Kościół znaleźli się już nieżyjący duszpasterze, którzy tu pracowali oraz kapłani pochodzący z terenu parafii.
Zachowane od niepamięci
Co ciekawe, autor nie powtarza się, jeśli chodzi o materiał, który znalazł się już w poprzedniej książce o Miednikach Królewskich. Wykorzystane materiały źródłowe pochodzą z Litewskiego Archiwum Historycznego w Wilnie, archiwum parafialnego, a także szkoły w Miednikach. Sporo informacji dostarczyli sami parafianie, którzy znali z opowieści rodzinnych różne wydarzenia albo posiadali jakiekolwiek spisane wspomnienia seniorów rodów. Właśnie im autor złożył serdeczne podziękowania za umożliwienie korzystania z tej wiedzy, którą się z nim podzielili – to m.in. Wojciech Pietkiewicz, syn byłej dyrektorki szkoły śp. Mieczysławy Pietkiewicz. Cenne są opublikowane w aneksach do książki wspomnienia o czasach wojennych, wywózkach na Sybir, kolektywizacji, sowieckiej rzeczywistości na Wileńszczyźnie. W książce znalazło się też miejsce na twórczość ludową. Niektóre z utworów zostały zebrane przez Kółko Literackie Miednickiej Szkoły Średniej w 1976 roku.
Wspomniane w książce miejscowości, działające w Miednikach i okolicy szkoły – wiele z nich to już odległa historia, wyludniły się, zanikły. A co za tym idzie – zamknięte też zostały szkoły. Podobny los spotkał najdłużej działającą placówkę – Gimnazjum im. św. Kazimierza w Miednikach, w którym już od września nie zabrzmi dzwonek zapraszający uczniów do nauki...
– Piękne i wartościowe jest to, że dzięki tej książce nie znikną z pamięci ludzie, miejsca i instytucje, nawet jeśli już przeszły dawno do historii – dzielił się swoimi spostrzeżeniami ojciec Marek Adam Dettlaff, który czuwa nad tym, aby trud miednickiego proboszcza nie spoczął w szufladzie, ale przybrał szatę graficzną.
Bogactwo dzielenia się z innymi
Prezentacja książki o Miednikach Królewskich odbyła się w sali na zamku. Zgromadziła spore grono osób – miłośników historii, przyjaciół ojca Józefa, a przede wszystkim tych, których korzenie rodzinne sięgają Miednik. W prezentacji książki ojcu Józefowi towarzyszyli m.in. przedstawiciele Polski, której obywatelem jest autor: konsul generalny RP w Wilnie – Dariusz Wiśniewski oraz prowincjał warszawskiej prowincji franciszkanów konwentualnych pw. MB Niepokalanie Poczętej – o. Piotr Żurkiewicz.
– To wielki zaszczyt mieć takiego proboszcza, który potrafi pisać książki o naszej miejscowości, o naszych ludziach i o ich działalności. Serdecznie mu za to dziękujemy, ale i prosimy o dalszy ciąg – składając podziękowanie duszpasterzowi powiedziała starosta gminy miednickiej Renata Bogdanowicz.
Z kolei radna rejonu wileńskiego Krystyna Boroszko złożyła gratulacje i podziękowania w imieniu Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin. – Dumą napawa nas fakt, że mamy w rejonie wileńskim taką osobę, która spisuje historię naszego regionu. Prawdą jest, że prawdziwą wartością człowieka jest nie to, co on posiada, ale to, czym się dzieli z innymi. A ojciec Józef dzieli się z nami swoją mądrością, swoją wiedzą, swoim czasem i swoją dobrocią – mówiła radna dziękując ojcu za jego pracę i poświęcenie. Zauważyła też, że wydane przez kapłana książki są dobrą lekcją historii dla miejscowych mieszkańców, których obowiązkiem jest pielęgnacja rodzimych tradycji, utrzymanie tożsamości, krzewienie kultury i pamięci o przodkach. Wyraziła nadzieję, że publikacja będzie pomostem między przeszłością a teraźniejszością i przyszłością.
Zaszczyt dla całej Wileńszczyzny
– Zanim poznałam ojca Józefa, to czytałam książki jego autorstwa. Co ciekawe, już wtedy zwróciłam uwagę na pracowitość tego franciszkanina. Kiedy po latach ojciec Józef przyjechał do pracy duszpasterskiej do Wilna, bardzo się ucieszyłam i wiem, że Wileńszczyzna powinna być dumna i cieszyć się z obecności tego człowieka – składając gratulacje ojcu Józefowi mówiła Regina Karpowicz, dyrektorka Wileńskiego Centrum Kultury i Duchowości ulokowanego w klasztorze ojców franciszkanów w Wilnie, a przy którym działa wydawnictwo Franciszkańskie Centrum Kultury.
Na prezentacji obecni też byli m.in. przedstawiciele Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Wilnie, tworzącej się w Miednikach wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich oraz rodziny Danuty i Andrzeja Tunkiewiczów, których syn Witalij zaprosił wszystkich na poczęstunek. Tam właśnie w nieoficjalnej atmosferze można było porozmawiać z autorem, który dzielił się spostrzeżeniami ze swojej pracy nad książkami o Miednikach, wyjaśniał różne fakty i jak zawsze nie szczędził wesołych anegdotek – w większości z życia wziętych.
Teresa Worobiej
Rota
