Jest to największe przedsięwzięcie kulturalne Polaków na Litwie, które po raz pierwszy odbyło się przed 25 laty, 13 maja 1989 roku. Warto w tym miejscu nadmienić, że mimo, iż pierwszy festiwal odbył się przed 25 laty, dzisiejsza jego odsłona była dwudziesta (nie dwudziesta piąta), bowiem festiwal odbywa się nie co roku.
Inicjatorem, organizatorem i reżyserem Festiwalu „Kwiaty Polskie" jest Gabriel Jan Mincewicz, kierownik Zespołu Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna". Jak zaznaczył, przed 25 laty wraz z „Kwiatami Polskimi" powstało wiele szkolnych i dorosłych zespołów artystycznych, aby wziąć udział w festiwalu. Te zespoły są rówieśnikami „Kwiatów Polskich" i również obecnie obchodzą swoje jubileusze.
Z upływem lat festiwal się rozrastał wszerz i wzwyż. Rósł poziom artystyczny, zwiększała się liczba uczestników. Jednocześnie rosły koszty organizacyjne, których brak całkiem uniemożliwił w poszczególnych latach przeprowadzenie festiwali. Ostatni festiwal „Kwiaty Polskie" odbył się w 2012 roku - po pięcioletniej przerwie.
Jubileuszowy 20. festiwal „Kwiaty Polskie" rozpoczął się w niedzielne południe uroczystym pochodem uczestników ulicami Niemenczyna. Następnie w niemenczyńskim amfiteatrze odbyła się Msza św., którą celebrował ks. dr Eduardas Kirstukas, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Niemenczynie.
Po nabożeństwie w Leśnym Amfiteatrze przy Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie odbył się koncert. Przed publicznością wystąpiła rekordowa liczba – ponad 40 zespołów – z Wilna, Wileńszczyzny, dalszych zakątków Litwy oraz zagranicy.
Łącznie w festiwalu udział wzięło około 1000 chórzystów, tancerzy i instrumentalistów. Są to zespoły szkolne, domów i centrów kultury, a nawet chóry parafialne. Podczas festiwalu trwała wystawa-sprzedaż wyrobów rzemieślniczych.
Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, poseł do Parlamentu Europejskiego, podziękował niestrudzonemu organizatorowi wszystkich festiwali – Gabrielowi Janowi Mincewiczowi oraz wszystkim kierownikom chórów, którzy w pracy społecznej krzewią i umacniają polską kulturę na Ziemi Wileńskiej. Podkreślił, że kultura jest siłą każdego narodu, dlatego szczególna wdzięczność należy się tym, którzy rozwijają rodzimą kulturę wśród dzieci i młodzieży.
Jarosław Czubiński, ambasador RP w Wilnie, szczególne podziękowania skierował pod adresem organizatora przedsięwzięcia dra G. J. Mincewicza, zaś dla ośmiu kierowników zespołów w imieniu Bogdana Zdrojewskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego RP, wręczył odznaki, medale i tytuły „Zasłużony dla kultury polskiej". Wyróżnione osoby to: Alicja Rusiecka, Jasia Mackiewicz, Olga Krasodomska, Irena Iljina, Wioletta Leonowicz, Teresa Kołtan, Michał Treszczyński, Wioletta Cereszka. Nagrody i dyplomy wręczył też wicemarszałek Sejmu RL Jarosław Narkiewicz.
Wśród gości przybyłych na „Kwiaty Polskie" byli także: Rita Tamašunienė, starosta frakcji AWPL w Sejmie RL, zastępca starosty frakcji, poseł na Sejm RL Wanda Krawczonok, mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, radni oraz dyrekcja podstołecznego samorządu. Na święto przybyli także przedstawiciele różnych gmin i powiatów oraz organizacji z Polski, w tym Hanka Gałązka, wiceprezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska", które, obok samorządu rejonu wileńskiego, jest sponsorem festiwalu.
Na zakończenie festiwalu dr Gabriel Jan Mincewicz wraz z mer Marią Rekść podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania festiwalu. Na ręce kierowników zespołów za włożony trud przygotowania wręczono pamiątkowe statuetki oraz albumy „Wilno po polsku".
„Cieszę się, że jubileuszowy festiwal stał się wspólnym świętem uczestników, widzów oraz wszystkich, którzy przyczynili się do jego realizacji" – powiedział główny organizator „Kwiatów Polskich". Z kolei kierownicy zespołów w imieniu wszystkich uczestników – artystów wręczyli G. J. Mincewiczowi upominek i odśpiewali tradycyjne „Sto lat". Natomiast śpiew „Roty", wykonany i przez artystów, i przez widzów, zwieńczył to piękne niedzielne przedsięwzięcie.
Tekst: Teresa Worobiej
Fot. Teresa Worobiej, Marian Dźwinel, Marian Paluszkiewicz
Na Wileńszczyźnie odbyły się jubileuszowe "Kwiaty Polskie"
2014-05-18, 21:45
„Bo wszyscy Polacy – to jedna rodzina" – ten wspólny śpiew połączył wszystkich: i dużego, i małego w finałowym śpiewie, który rozbrzmiewał na zakończenie festiwalu „Kwiaty Polskie", który już po raz XX odbył się z inicjatywy niestrudzonego organizatora przedsięwzięcia dra Gabriela Jana Mincewicza.
Etykiety
Galeria
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
View the embedded image gallery online at:
http://l24.lt/pl/kultura-pl/item/33522-na-wilenszczyznie-odbyly-sie-jubileuszowe-kwiaty-polskie?print=1&tmpl=component#sigProGalleria9702f239af
http://l24.lt/pl/kultura-pl/item/33522-na-wilenszczyznie-odbyly-sie-jubileuszowe-kwiaty-polskie?print=1&tmpl=component#sigProGalleria9702f239af

Komentarze
kazdemu swoje: my preferujemy folklor, ktory pomaga nam trwac, wy jestescie chyba z tych, co zradzacie concitawurstow... Zobaczymy, co zapamiętają wnuki...
To jeszcze tak głupi ludzie w Kielcach mieszkają? Niewiarygodne.
Jeśli tak jest naprwadę, to stwierdzam,że Wileńszczyzna jest zacowanym regionem, który nie ma nic, prócz folkloru, który jak wiadomo jest uważany za najniższy stopień, dziedzinę kultury narodu. Za ponad 20 lat nie macie artystów plastycznych, malarzy, architektów lub pisarzy, poetów, filmowców wreszcie? A może po prostu nie promujecie takowych dziedzin? Może robicie to z jednego względu - sami stoicie na tym stopniu rozwojowym? Jednym słowem, czytając waszą prasę (za wyjątkiem paru portalu) można wywnioskowa,że Wileńszczyzna to Niemenczyn, Kwiaty Polskie, kilka jeszcze imprez o zarysie ludowym, wiejskim. Wilno nie dla was i to jest bardzo rażące, że oniegdyś kolebka kultury polskiej doczekała się tańców i śpiewek tylko.
Jeśli tak jest naprwadę, to stwierdzam,że Wileńszczyzna jest zacowanym regionem,który nie ma nic ,prócz folkloru,który jak wiadomo jest uważany za najniższy stopień, dziedzinę kultury narodu. Za ponad 20 lat nie macie artystów plastycznych, malarzy, architektów lub pisarzy, poetów, filmowców wreszcie? A może po prostu nie promujecie takowych dziedzin? Może robicie to z jednego względu - sami stoicie na tym stopniu rozwojowym? Jednym słowem, czytając wasząprasę można wyciągnąć wniosek,że Wileńszczyzna to Niemenczyn, Kwiaty Polskie, kilka jeszcze imprez o zarysie ludowym, wiejskim. Wilno nie dla was i to jest bardzo rażące,że oniegdyśkolebka kultury polskiej doczekała się tańców i śpiewek tylko.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.