Wczoraj do 70-letniego wilnianina zatelefonowała nieznajoma kobieta, podająca się za jego córkę. Przekonała go, że rzekomo miała wypadek i potrzebuje pieniędzy. Senior oddał 3500 euro dla nieznajomego mężczyzny, który przyszedł pod odbiór pieniędzy.
W podobny sposób zostały oszukane dwie starsze wilnianki, które odebrały telefon od nieznajomych kobiet, podszywających się pod córkę i wnuczkę. Od 85-latki oszuści wyłudzili 2900 euro (rzekomo córka miała wypadek i potrzebuje pieniędzy), a od 78-latki – 8800 euro (jakoby wnuczka miała wypadek i potrzebuje pieniędzy na leczenie). W oby przypadkach po odbiór pieniędzy przyszedł nieznajomy mężczyzna.
Ofiarą oszustwa „na wypadek” padła też 78-letnia wilnianka. Telefonowały do niej nieznajome kobiety, podające się za lekarkę i policjantkę, i wyłudziły podstępem 8148 euro (rzekomo jej córka miała wypadek i potrzebne są pieniądze). Te pieniądze seniorka oddała dla nieznajomego mężczyzny, który przyszedł po ich odbiór.
Za lekarza i adwokata podali się oszuści, którzy zatelefonowali do 79-letniej mieszkanki Wilna i przekonując, że córka spowodowała wypadek, w którym ucierpieli ludzi, wyłudzili podstępem 7533 euro. Pieniądze kobieta wręczyła dla nieznajomego mężczyzny.
77-letnią mieszkankę samorządu elektreńskiego nieznajomy mężczyzna przekonał telefonicznie, że jej krewna miała wypadek i potrzebuje pieniędzy na leczenie. Seniorka oddała 8000 euro dla nieznajomego mężczyzny, który przyszedł po ich odbiór.
Kolejne trzy zgłoszenia o oszustwach.
Od 68-letniego wilnianina oszuści wyłudzili z konta bankowego 2800 euro.
Do 64-letniej wilnianki zatelefonowała nieznajoma kobieta, podająca się za pracownicę banku, i wyłudziła kartę bankową, którą poszkodowana oddała dla nieznajomego mężczyzny. Potem zauważyła, że z jej konta bankowego przywłaszczono 6000 euro.
Za policjanta podał się oszust, który zatelefonował do 83-letniej wilnianki i wyłudził 10 tysięcy euro (rzekomo są fałszywe), które oddała dla nieznajomego mężczyzny, który przyszedł po ich odbiór.
