Dzień wcześniej 27 ciężarówek zatrzymanych na Białorusi wjechało przez przejście graniczne w Miednikach, a 32 przez Soleczniki.
Większość kierowców ciężarówek z litewskimi tablicami rejestracyjnymi to obywatele Białorusi posiadający zezwolenie na pobyt na Litwie. 169 z nich wjechało na Litwę przez przejście graniczne w Miednikach, a 125 przez przejście w Solecznikach.
30 kierowcow to obywatele Litwy. Jedna lub dwie osoby to obywatele innych krajów – Rosji, Łotwy, Polski, Kazachstanu.
Łączna liczba kierowców jest nieco wyższa niż liczba pojazdów, ponieważ niektóre załogi liczą dwóch kierowców.
Przedstawiciel Państwowej Służby Granicznej wspominał wcześniej, że na obu przejściach granicznych wjazd na Litwę odbywa się oddzielnymi pasami, dzięki czemu dojazd nie zajmuje dużo czasu. Według niego, chociaż kolejki na granicy są znaczne, przepływ pojazdów i przepustowość na granicy są stabilne.
„Dziś rano z Litwy pojazdy ciężarowe musiałyby czekać 5 godzin w Miednikach, a 2 godziny w Solecznikach. Z Białorusi też są dość duże kolejki (...)” – wyjaśnił.
Według G. Mišutisa, ciężarówki zarejestrowane na Litwie stanowią co piąty, szósty pojazd ciężarowy w całym przepływie ciężarówek wjeżdżających do kraju przez te przejścia graniczne w ostatnich dniach.
Pierwsze ciężarówki wróciły na Litwę z Białorusi wczesnym rankiem we wtorek w zeszłym tygodniu.
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, po rozpatrzeniu apelu litewskich i polskich przewoźników podjął decyzję o możliwości wypuszczenia z Białorusi pojazdów ciężarowych z litewskimi tablicami rejestracyjnymi.
Stowarzyszenie Linava, zrzeszające część przewoźników, na początku marca zwróciło się do Komisji Europejskiej z prośbą o pomoc w rozwiązaniu wciąż nierozwiązanej sytuacji, stwierdzając, że jego członkowie ponieśli straty sięgające 22 milionów euro w wyniku kryzysu. Komisja Europejska potwierdziła później, że aktywa litewskich przewoźników na Białorusi zostały bezpodstawnie zajęte.
***
30 października ub.r. władze Litwy zamknęły na miesiąc granicę z Białorusią w reakcji na nasilające się incydenty z wykorzystaniem balonów przemytniczych, wlatujących w litewską przestrzeń powietrzną znad Białorusi. W odpowiedzi na decyzję rządu Litwy władze w Mińsku 31 października zakazały ruchu na terytorium Białorusi litewskich ciężarówek i ciągników. Litwa 20 listopada otworzyła zamknięta dwa przejścia graniczne, ale Białoruś zablokowała powrót litewskich ciężarówek do kraju.
Decyzje ministra spraw wewnętrznych Władysława Kondratowicza budzą kontrowersje i są oceniane jako wręcz szkodliwe dla zwykłych mieszkańców Wileńszczyzny - Polaków mieszkających po obu stronach granicy. Pochopne działania boleśnie dotyknęły przede wszystkim zwykłych mieszkańców pogranicza, ograniczając swobodę podróży, kontakty rodzinne, pogłębiając izolację i prowadząc do społecznego rozdarcia. W rezultacie sankcje, które miały być narzędziem bezpieczeństwa, stają się źródłem chaosu i marginalizacji, co rodzi pytania o ich skuteczność i długofalowe konsekwencje dla stabilności regionu.
