Mieszkańcy północnej Europy od pokoleń żyją w rytmie długich zim. Przez wiele tygodni słońce pojawia się tam na horyzoncie jedynie symbolicznie, a na północy – w ogóle.
Jak mówią eksperci, kluczowe jest przebywanie na zewnątrz, nawet gdy jest zimno. Gdy spada śnieg, wbrew pozorom robi się jaśniej. Biel odbija światło i poprawia nastrój.
Gdy światła jest mniej, a temperatura spada, nasze funkcjonowanie często wyhamowuje. Dlatego tak ważne jest, by świadomie wprowadzać elementy, które aktywizują organizm.
Jedną z metod poprawy nastroju może być krioterapia, czyli krótkotrwałe poddanie ciała działaniu bardzo niskich temperatur. Badania wskazują, że wpływa ona pobudzająco i może wspierać leczenie niektórych zaburzeń nastroju.
Również terapia światłem to znana i przebadana metoda łagodzenia objawów sezonowych zaburzeń depresyjnych. Jednak nie jest rozwiązaniem idealnym dla każdego. W przypadku cięższych objawów konieczne bywa wsparcie farmakologiczne lub intensywniejsza terapia – mówi psychiatra.
Eksperci zgodnie podkreślają, że w walce z niedoborem światła kluczowe są regularne, proste działania:
• codzienne spacery, nawet przy pochmurnej pogodzie,
• aktywność fizyczna,
• korzystanie z sauny i kąpieli w zimnej wodzie (jeśli pozwala na to zdrowie),
• dbałość o rytm snu,
• stosowanie lamp do fototerapii – jako uzupełnienie, nie jedyne narzędzie.
Rota
