Wydrukuj tę stronę

Podejrzany o przeprowadzenie zamachu w Bostonie Carnajew odzyskał przytomność

2013-04-22, 09:47
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

- Podejrzany o przeprowadzenie zamachów w Bostonie Dżochar Carnajew odzyskał przytomność i zaczął pisemnie odpowiadać na pytania - poinformowały niektóre amerykańskie media. Inne podają, że jest nadal nieprzytomny. FBI krytykowana jest za brak czujności.

Według telewizji NBC, powołującej się funkcjonariuszy federalnych, 19-letni Carnajew, mimo rany gardła uniemożliwiającej mu mówienie, zaczął odpowiadać na pytania.

Natomiast telewizja ABC twierdzi, że Carnajew odpowiada "sporadycznie" na piśmie. Śledczy usiłują dowiedzieć się czy on i jego starszy brat Tamerlan, który zginął w strzelaninie z policją, mieli wspólników oraz czy mieli jakieś inne bomby, których nie użyli.

Jednak według telewizji CNN, Carnajew został poddany intubacji i jest pod wpływem środków nasennych. Ma przebywać w tym samym szpitalu, w którym leczone są ofiary zamachów na mecie maratonu. CBS twierdzi, że Carnajew został dwukrotnie ranny i stracił dużo krwi.

Wcześniej szef policji w Bostonie Ed Davis wyraził przekonanie, że bracia Carnajewowie dysponowali "bombami i granatami domowej roboty" i zamierzali dokonać dalszych zamachów.

Tymczasem Federalne Biuro Śledcze (FBI) znalazło się w niedzielę w ogniu krytyki za brak nadzoru nad Tamerlanem po jego powrocie do Bostonu z Rosji w lipcu ub. r. "Jest wiele pytań wymagających odpowiedzi. Dlaczego nie został przesłuchany po przyjeździe? I co się stało w Czeczenii, co mogło wpłynąć na jego radykalizację" - powiedział demokratyczny senator Charles Schumer.

Według innego senatora Lindsaya Grahama, FBI "pominęło" kwestie, które powinny zwrócić jego uwagę. "On (Tamerlan) odwiedzał strony internetowe, na których mówi się o zabijaniu Amerykanów, wyraźnie formułował radykalne idee, odwiedzał rejony opanowane przez radykalizm islamski" - wyliczał.

Władze rosyjskie oświadczyły w niedzielę, że nie znalazły żadnych związków między braćmi Carnajewami a rebeliantami kaukaskimi. AFP pisze, że dowództwo rebeliantów w Dagestanie opublikowało komunikat stwierdzający, że rebelianci "nie prowadzą działań militarnych przeciwko Stanom Zjednoczonym".

(PAP)

Komentarze   

 
#2 da 2013-04-22 11:13
chyba nikt nie ma nadziei, że powie coś konkretnego na temat zamachów. Ja wiem jedno-to był element walki Islamu z "niewiernymi".
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 www 2013-04-22 10:11
po zamachu podobno poszedł sobie na imprezę do akademika i jakby nigdy nic bawił się ze znajomymi. Zero sumienia.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz