Według przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego, Jorge Rodrígueza, pod gruzami wciąż mogą znajdować się tysiące ludzi; choć ratownikom udaje się wydobyć część osób żywych, szanse na odnalezienie ocalałych maleją z każdą godziną.
Rodríguez wyjaśnił, że odnotowano 430 słabszych wstrząsów wtórnych po głównych trzęsieniach ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5, które wystąpiły w środę w krótkim odstępie czasu.
Największe zniszczenia odnotowano w nadmorskim stanie La Guaira oraz w stolicy, Caracas, gdzie zniszczeniu uległy całe kwartały wieżowców.
Meksykańskie ekipy ratunkowe pracujące na miejscu zawalonego kompleksu mieszkalnego w dzielnicy Chacao w Caracas oświadczyły, że nie wierzą już, by ktokolwiek mógł tam przeżyć.
„Biorąc pod uwagę ciężar budynku, szanse na przeżycie ocenia się jako bardzo nikłe” – powiedział w nagraniu wideo burmistrz Chacao, Gustavo Duque. Dodał, że oględziny wykazały całkowite zawalenie się płyt betonowych.
Dzielnica Chacao we wschodniej części Caracas należy do obszarów najbardziej dotkniętych skutkami katastrofy. Zrównanych z ziemią zostało kilka budynków w zamożnych dzielnicach Los Palos Grandes i Altamira.
Policja i wojsko odcięły okoliczne ulice, aby uniemożliwić zdesperowanym krewnym wejście na teren katastrofy w poszukiwaniu zaginionych bliskich.
Jak podały lokalne media, tymczasowa prezydent Delcy Rodríguez odwiedziła w piątek region Chacao, gdzie spotkała się z gwizdami. Na nagraniu opublikowanym przez dziennik „El Nacional” jedna z kobiet zarzuciła jej wykorzystywanie tragedii do celów politycznych.
Rodríguez stoi na czele rządu Wenezueli od stycznia, kiedy to siły amerykańskie ujęły w Caracas wieloletniego przywódcę kraju Nicolása Maduro; stanie on przed sądem w Stanach Zjednoczonych pod zarzutem przestępstw narkotykowych.
Los dziesiątek tysięcy ludzi pozostaje niepewny, gdyż na dotkniętych kataklizmem obszarach nie przywrócono jeszcze w pełni dostaw energii elektrycznej ani łączności komórkowej. Wiele rodzin wciąż nie ma stałego schronienia.
Według Rodrígueza zniszczeniu lub poważnemu uszkodzeniu uległo ponad 380 domów i 13 szpitali, a także centra handlowe i inne obiekty użyteczności publicznej.
Do Wenezueli wciąż napływa pomoc międzynarodowa. W akcjach poszukiwawczych biorą udział ekipy ratunkowe z wielu krajów, wykorzystując specjalistyczny sprzęt oraz psy tropiące.
W nieoficjalnym serwisie internetowym, utworzonym w celu pomocy w odnajdywaniu zaginionych, zarejestrowano dotychczas ponad 55 000 osób.
Eksperci ostrzegają, że po upływie 72 godzin szanse na odnalezienie ocalałych gwałtownie maleją, co budzi obawy, iż osoby wciąż uwięzione pod gruzami mają coraz mniejsze szanse na przeżycie.
na podst. ELTA
