Przemówienie prezydenta Ukrainy jest nawiązaniem do planu pokojowego Donalda Trumpa dla Rosji i Ukrainy.
„Nie wydajemy głośnych oświadczeń. Spokojnie i odpowiedzialnie współpracujemy ze Stanami Zjednoczonymi i wszystkimi partnerami. Dalej będziemy tylko konstruktywnie szukać rozwiązań z naszym głównym sojusznikiem. Będę przedstawiał argumenty, proponował alternatywy, ale na pewno nie dam wrogowi powodu, żeby mówił, że to Ukraina nie chce pokoju” – powiedział Zełenski w przemówieniu, które zostało zamieszczone w mediach społecznościowych.
Prezydent Ukrainy wezwał też do „zaprzestania kłótni” i gier politycznych. „Państwo musi działać, parlament kraju w stanie wojny musi działać wspólnie, rząd kraju w stanie wojny musi działać skutecznie” – zaznaczył.
W wygłoszonym orędziu Zełenski wskazał na to, że Ukraina znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów historii.
„Teraz jest jeden z najtrudniejszych momentów naszej historii. Teraz Ukraina może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera. Albo trudne 28 punktów, albo niezwykle ciężka zima — najcięższa — oraz dalsze ryzyka. Życie bez wolności, godności i sprawiedliwości. I żebyśmy wierzyli temu, kto zaatakował już dwa razy. Będą od nas oczekiwać odpowiedzi” – prezydent Ukrainy.
Dodał, że będzie walczył o to, aby wśród punktów planu pokojowego nie pominięto co najmniej dwóch – godności i wolności Ukraińców.
„Każdy Ukrainiec, każda Ukrainka, każdy żołnierz, każdy wolontariusz, każdy lekarz, dyplomata, dziennikarz, cały nasz naród. Nie zdradziliśmy Ukrainy wtedy, nie zrobimy tego teraz. I wiem na pewno, że w tym naprawdę jednym z najtrudniejszych momentów naszej historii nie jestem sam” – powiedział Zełenski.
