Aresztowano dwóch mężczyzn oskarżonych o włamanie się do Galerii Apollo, w której znajdują się francuskie klejnoty królewskie, podczas gdy dwóch ich wspólników czekało na zewnątrz. Prokuratura poinformowała w sobotę, że oskarżono i zatrzymano również dwóch innych podejrzanych, mężczyznę i kobietę.
Skradziona biżuteria nie została jeszcze odzyskana.
W niedzielę paryska prokurator Laure Beccuau poinformowała, że podejrzani, mieszkający na północnych przedmieściach stolicy Francji, prawdopodobnie są drobnymi przestępcami, a nie członkami zorganizowanych grup przestępczych.
Ich opis nie pasuje do opisu „typowo kojarzonego z najwyższymi poziomami przestępczości zorganizowanej” – powiedziała Beccuau w rozmowie z "France Info", dodając, że co najmniej jedna osoba jest nadal poszukiwana.
Prokurator poinformowała, że 37-letni mężczyzna i 38-letnia kobieta, którym postawiono zarzuty w sobotę, to para z dziećmi. Zaprzeczają oni jakiemukolwiek udziałowi w kradzieży, a mężczyzna odmówił składania jakichkolwiek zeznań.
Podejrzani to miejscowi, wszyscy mieszkają w regionie Seine-Saint-Denis na północ od Paryża lub w jego pobliżu, poinformowała prokurator. Obaj mężczyźni zostali skazani razem w 2015 roku za kradzież.
37-letni mężczyzna został oskarżony o zorganizowaną kradzież i spisek przestępczy, a jego partnerka o współudział w zorganizowanej kradzieży i spisku przestępczym.
Kobieta stawiła się w sądzie w Paryżu w sobotę, płacząc i mówiąc, że boi się o swoje dzieci i o siebie.
Para została aresztowana po tym, jak w windzie użytej do napadu znaleziono ich DNA. Prokurator poinformowała, że w windzie znaleziono istotne dowody DNA łączące mężczyznę ze zbrodnią. Znaleziono również ślady DNA jego partnerki, ale mogło ono tam dotrzeć w wyniku kontaktu z jakąś osobą lub przedmiotem – dodała.
„Wszystko to będzie musiało zostać zbadane” – powiedziała Beccuau, dodając, że mężczyzna miał 11 wcześniejszych wyroków skazujących, głównie za kradzieże.
Dwóch pierwszych mężczyzn aresztowanych wcześniej było również znanych policji z kradzieży. Obaj mieszkali na północno-wschodnich przedmieściach Paryża. Jeden z nich i mężczyzna oskarżony w sobotę „byli powiązani z tą samą sprawą kradzieży i zostali skazani w Paryżu w 2015 roku” – poinformował prokurator.
Trzy osoby aresztowane w tym tygodniu wraz z parą zostały zwolnione bez postawienia zarzutów.
Podczas ucieczki złodzieje zgubili koronę wysadzaną diamentami i szmaragdami, która niegdyś należała do cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III. Ukradli jednak osiem sztuk biżuterii, w tym naszyjnik ze szmaragdami i diamentami, który Napoleon I podarował swojej drugiej żonie, cesarzowej Marii Luizie.
na podst. ELTA
