Jak podano, w pierwszej fazie dziesiątki myśliwców zaatakowały cele wojskowe zlokalizowane w różnych rejonach Iranu.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił, że są to ataki wyprzedzające, a ich celem jest uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni atomowej, która zagrażałaby istnieniu Izraela.
„Przed chwilą rozpoczęła się Operacja Powstający Lew, której celem jest powstrzymanie irańskiego zagrożenia dla istnienia państwa Izrael” – powiedział Netanjahu w orędziu wygłoszonym po rozpoczęciu nalotów. Dodał, że celem jest uderzenie w irańską infrastrukturę nuklearną, fabryki pocisków balistycznych oraz inne instalacje militarne, a operacja będzie kontynuowana tak długo, jak to będzie konieczne.
Media irańskie poinformowały, że w stolicy Iranu, Teheranie, doszło do kilku potężnych eksplozji. Izraelskie rakiety spadły też m.in. osiedla mieszkaniowe w Teheranie, są ofiary śmiertelne, w tym dzieci.
Izrael przygotowuje się na odwet Iranu. Minister obrony Izraela Israel Katz ogłosił stan wyjątkowy w kraju, mówiąc, że Izrael może zostać zaatakowany rakietami i dronami „w niedalekiej przyszłości”.
Izrael zamknął przestrzeń powietrzną. Zrobił to również Iran, a także sąsiedni Irak.
Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio oświadczył, że Izrael podjął jednostronne działania przeciwko Iranowi, a USA nie są zaangażowane w ataki.
Na podst. ELTA, PAP

Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.