Wydrukuj tę stronę

Tour de Ski - wyczerpana Kowalczyk w szpitalu, zwycięstwo Bjoergen

2015-01-11, 17:37
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Justyna Kowalczyk nie ukończyła ostatniego etapu narciarskiego cyklu Tour de Ski - biegu na dochodzenie na 9 km w Val di Fiemme. Zemdlała niespełna kilometr przed metą i trafiła do szpitala. Zawody po raz pierwszy w karierze wygrała Norweżka Marit Bjoergen.

Kowalczyk do rywalizacji przystąpiła piąta, siedem minut po prowadzącej Bjoergen. Kulminacyjnym punktem ostatniego etapu jest wspinaczka na stok Alpe Cermis. Polka, która wygrała cztery z poprzednich ośmiu edycji TdS, po 8,1 km była dziewiąta. Na kolejnym pomiarze czasu - po 8,5 km - już się nie pojawiła.

"Justyna zemdlała i została odwieziona do szpitala. To wszystko co w tej chwili wiem" - powiedział PAP Rafał Węgrzyn, asystent trenera Aleksandra Wierietielnego.

Bjoergen natomiast utrzymała wypracowaną wcześniej przewagę. Norweżka wygrała pięć pierwszych etapów. Kolejne miejsca na podium zajęły jej rodaczki. Druga była Therese Johaug - 1.39,2 straty, a trzecia Heidi Weng - 1.59,5.

Johaug ponownie została "Królową" Alpe Cermis, notując najlepszy czas netto na ostatnim etapie. Zdołała zniwelować blisko 40-sekundową stratę do Weng, ale Bjoergen była poza zasięgiem.

Na starcie stanęły jeszcze dwie reprezentantki Polski. Sylwia Jaśkowiec była 16. - 11.41,7 straty, a Kornelia Kubińska 21. - 14.50,8.

Dzięki zwycięstwu w TdS Bjoergen jest bardzo blisko wywalczenia czwartej w karierze Kryształowej Kuli. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata wyprzedza ubiegłoroczną triumfatorkę Johaug aż o 450 punktów. Kowalczyk zajmuje ósme miejsce.

Następne pucharowe zawody odbędą się w sobotę. W Otepaeae zaplanowano sprint techniką klasyczną. Ta estońska miejscowość jest bardzo szczęśliwa dla narciarki z Kasiny Wielkiej. Polka właśnie tam po raz pierwszy w karierze stanęła na podium PŚ i odniosła pierwsze zwycięstwo. PAP

 

Dodaj komentarz