Kamil Stoch pożegnał się z polskimi kibicami. Po konkursie w Zakopanem, który był jego ostatnim oficjalnym występem na polskiej ziemi, odbyła się specjalna ceremonia, podczas której kibice podziękowali trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu za lata kariery. Zawodnika uhonorowali także prezydent Karol Nawrocki i jego poprzednik Andrzej Duda.
Po konkursie, który Stoch zakończył na 42. pozycji, odbyła się specjalna uroczystość pożegnania trzykrotnego mistrza olimpijskiego z kibicami. A to wszystko według scenariusza przygotowanego przez samego skoczka i jego żonę Ewę Bilan-Stoch. Pojawiły się okrzyki: "Dziękujemy!", "Kamil! Kamil!", a także zaśpiewano "Sto lat!". 38-latek z oczami pełnymi łez wzruszenia ruszył wzdłuż zeskoku i pozdrowił wszystkich obecnych, a następnie się im ukłonił. Następnie odśpiewano "Mazurka Dąbrowskiego", chwilę później do skoczka podszedł prezydent Nawrocki, który go uściskał i złożył gratulacje oraz podziękowania.
Dla Stocha to jeszcze nie koniec kariery. Przed sobą ma przynajmniej dwa miesiące startów. 38-latek nie poleci na zawody w najbliższy weekend do japońskiego Sapporo, tylko zostanie w kraju i będzie trenował przed igrzyskami olimpijskimi, które ruszają 6 lutego.
na podst. fakt.pl