„Już ponad sto osób wyraziło chęć udziału w pozwie zbiorowym. Liczymy i na większą liczbę” – w wywiadzie dla radia LRT powiedział prawnik Antanas Jonikaitis.
Według niego taka liczba mieszkańców wystarczyłaby już do złożenia pozwu zbiorowego, ale na razie dąży się do ustalenia, czy w tej sytuacji istnieją podstawy do skierowania sprawy do sądu.
Według prawnika, jeśli sprawa ta trafi do sądu, może powstać nowy precedens prawny.
„Nigdy nie było takiego pozwu skierowanego konkretnie do instytucji państwowej (…) Mieliśmy jedną sprawę dotyczącą „Citybee”, ale dotyczyła ona prywatnego podmiotu gospodarczego, nieco inne dane tam wyciekły” – dodał prawnik.
Wspólnie z Jonikaitisem dane mieszkańców, których sprawa dotyczy, na potrzeby pozwu zbierają prawnicy Vincentas Zabulis i Giedrius Abromavičius.
Wcześniej Paulius Galubickas, prawnik z kancelarii HubLegal, również mówił w mediach, że przygotowuje pozew w sprawie kradzieży danych i zapewnił, że około tysiąca osób zamierza wnieść pozew.
Prokuratura Generalna prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży danych z Centrum Rejestrów. Mogło zostać skradzionych ponad 600 tysięcy wyciągów z rejestru nieruchomości. Liczba mieszkańców dotkniętych kradzieżą wynosi około 0,5 miliona. Dane mogły wyciec za pośrednictwem kont pracowników Departamentu Migracji; pierwsze przypadki kradzieży odnotowano już w styczniu, a incydent został upubliczniony pod koniec maja.
Na podst. ELTA
