Jak podał portal informacyjny „Delfi”, żołnierz Audrius Beinoras, który przez trzy dekady służył w litewskiej armii, twierdzi, że spotkała go zemsta ze strony Ministerstwa Ochrony Kraju po tym, jak zgłosił potencjalne nieprawidłowości w przetargach publicznych. Były zastępca dyrektora Służby Poboru i Kompletowania Sił Zbrojnych (KPKT) został zwolniony ze służby w wyniku nieprzedłużenia jego umowy o służbę.
W 2024 roku Beinoras zwrócił się do Wydziału ds. Zapobiegania Korupcji i Dochodzeń Ministerstwa Ochrony Kraju, wskazując, że warunki zakupu usług aktualizacji strony internetowej „Karys.lt” mogły zostać sztucznie dostosowane do konkretnych dostawców – firm „Freshmedia” i „Libonet”.
Według byłego zastępcy dyrektora KPKT innym firmom utrudniono udział w przetargu. We wrześniu 2024 r. KPKT podpisało umowę o wartości 3,3 tys. euro z firmą „Libonet” na wysyłanie wiadomości SMS, a w grudniu tego samego roku – umowę o wartości 5,6 tys. euro z firmą „Freshmedia” na usługi związane z utrzymaniem strony internetowej „Karys.lt”.
W lutym 2025 r. Beinoras zwrócił się w tej sprawie do Prokuratury Generalnej i otrzymał status sygnalisty. Jednak Służba Dochodzeń Specjalnych (STT) nie wszczęła postępowania przygotowawczego, ponieważ wyrządzona szkoda nie osiągnęła progu 20 tys. euro, od którego stosowana jest odpowiedzialność karna. Chociaż Ministerstwo Ochrony Kraju potwierdziło serwisowi „Delfi”, że żołnierz ten był jedynym spośród siedmiu żołnierzy, z którym nie przedłużono umowy o służbę, ministerstwo odrzuca wszelkie powiązania z zemstą. W tym czasie minister ochrony kraju Robertas Kaunas stwierdził, że nie może szerzej oceniać całej tej sytuacji, ale zaznaczył, że zgodnie z posiadanymi przez niego informacjami wnioski żołnierza skierowane do organów ścigania i innych instytucji zostały odrzucone.
